Problem skażenia wody bakterią Legionella pneumophila na pułtuskim osiedlu KEN wciąż nie został rozwiązany. Mimo upływu kolejnych tygodni i interwencji służb, sytuacja zamiast wracać do normy, staje się coraz bardziej dramatyczna. Pani Weronika, mieszkanka osiedla, alarmuje: jej mąż z powodu zanieczyszczonej wody już po raz drugi walczy w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc. Wobec nieskuteczności dotychczasowych działań zarządcy, sprawa trafia do prokuratury.
Przypomnijmy, że pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się już wiosną. W kwietniu u męża pani Weroniki, który ma obniżoną odporność, szpital MSWiA zdiagnozował legionelozę. Od maja problem dotyka oficjalnie zasobów zarządzanych przez firmę „Zarządzanie i administrowanie nieruchomościami OSTOJA” oraz sieć kotłowni PEC. Pierwsze testy wykazały potężne skażenie na poziomie aż 2500 jednostek (przy normie wynoszącej poniżej 100).
Niestety, mimo upływu czasu, mieszkańcy nadal nie mogą czuć się bezpiecznie.
Sanepid potwierdza: Wyniki wciąż są zatrważające
Najnowsze, oficjalne badania przeprowadzone przez Sanepid z datą 22 czerwca jednoznacznie pokazują, że problem nie zniknął. Bakteria wciąż kolonizuje sieć wodociągową w stężeniach zagrażających zdrowiu i życiu:
1360 jednostek – w rurach przy ul. KEN 1/15,
860 jednostek – w kotłowni PEC przy ul. Krajewskiego 3A.
Zarządca nieruchomości o krytycznej sytuacji wie od półtora miesiąca. Podjęte próby walki z bakterią okazały się jednak całkowitą fikcją. Przeprowadzone 15 maja oraz 8 czerwca tzw. przegrzewy sieci były nieskuteczne.
– Sanepid zmierzył w czerwcu temperaturę wody, która wynosiła zaledwie 50°C. W takich warunkach ta bakteria nie ginie, a wręcz mnoży się błyskawicznie! – alarmuje pani Weronika.
Zdeterminowana mieszkanka nie zamierza dłużej czekać na bezczynność odpowiedzialnych za ten stan instytucji. Zapowiada złożenie oficjalnego zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Pułtusku oraz powiadomienie ogólnopolskich mediów interwencyjnych.
Pilny apel do mieszkańców. Jak się chronić?
Pani Weronika apeluje do wszystkich sąsiadów z ulicy KEN – a w szczególności do rodzin z dziećmi, osób starszych i o obniżonej odporności – o zachowanie maksymalnych środków ostrożności. Ponieważ do zakażenia dochodzi wyłącznie poprzez wdychanie aerozolu (mgiełki wodnej), koniecznie jest natychmiastowe wdrożenie zasad bezpieczeństwa:
Całkowity zakaz używania prysznica: Korzystanie z natrysku to w obecnej sytuacji bezpośrednie wdychanie niebezpiecznych bakterii prosto do płuc.
Kąpiel wyłącznie w wannie: Wodę należy nalewać powoli, trzymając słuchawkę prysznicową na samym dnie wanny, aby zminimalizować powstawanie pary i unoszenie się kropel wody w powietrzu.
Dezynfekcja armatury: Należy odkręcić i dokładnie wyparzyć we wrzątku lub occie wszystkie perlatory (sitka w kranach) oraz słuchawki prysznicowe – to tam bakterie namnażają się najszybciej.
Ważne! Jeśli Ty lub Twoi bliscy mieszkający w tym rejonie zaobserwujecie u siebie objawy grypopodobne, wysoką gorączkę, kaszel lub duszności, natychmiast zgłoście się do lekarza. Koniecznie poinformujcie personel medyczny o potwierdzonym, potężnym skażeniu Legionellą w Waszym budynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze