Godzina pod wodą, 40 minut resuscytacji... Niestety, około 40-letni mężczyzna, który wpadł do wody u zbiegu rzek Orzyc i Narew, zmarł mimo podjętej reanimacji.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło najpierw do komendy straży pożarnej w Makowie Mazowieckim, skąd na miejsce natychmiast ruszyli strażacy wraz z grupą specjalistyczną nurków. Pułtuscy strażacy do akcji ratunkowej zadysponowali - niezwłocznie po zawiadomieniu - siły z łodzią, a w działaniach brali udział m.in. dwaj komendanci. Druhów wspierali w działaniach OSP Przeradowo, OSP Zambski Kościelne, OSP Stary Szelków, ZRM, Policja i Pułtuskie WOPR.
Mężczyznę wyłowiła w okolicach Wygody OSP Szelków. Pomimo 40-minutowej resuscytacji jego życia nie udało się uratować.
Zgodnie z przekazanymi nam informacjami, grupa mężczyzn przebywających nad wodą w miejscu niestrzeżonym postanowiła przejść na drugą stronę rzeki. Niestety, dla jednego z nich ta próba zakończyła się tragicznie.
W związku z tym zdarzeniem, dyżurny stanowiska kierowania KP PSP w Pułtusku apeluje o rozwagę. Przekazał też podczas rozmowy telefonicznej z nami trzy kluczowe zasady bezpieczeństwa:
Absolutny zakaz spożywania alkoholu przed wejściem do wody.
Zakaz skakania „na główkę” – w rzekach utrzymuje się obecnie niski stan wody!
Stały nadzór nad dziećmi – nigdy nie zostawiajmy ich bez opieki.
Informacje będą aktualizowane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze