- Tu zaczęła się nasza historia, pierwszy czas, pierwszy dzień bez mamy. Trochę strachu, trochę śmiechu, a dziś wiemy – daliśmy radę sami. Tu nauczyliśmy się próbować. Czasem przegrać, czasem wstać. I że warto mieć przy sobie kogoś, kto pomoże dalej iść przez świat. To nie koniec. To początek naszej drogi. Dziękujemy za wszystko, już umiemy iść… - przy piosence o takich słowach, zaśpiewanej przez Sówki i Żabki - ze wzruszenia płakali niemal wszyscy biorący udział w zakończeniu nauki w Przedszkolu Miejskim numer 4 z Oddziałami Integracyjnymi. My też otarliśmy łezkę... (tekst i galeria będą aktualizowane)
Dzieci podczas piątkowego spotkania wyśpiewały wspólną przedszkolną historię, która trwała cztery lata. Wspominały w niej pierwsze tańce, przedstawienia, piosenki śpiewane każdego dnia. Wspominały występy i wzruszonych rodziców bijących im brawo.
- Możemy wszystko, jeśli chcemy, bo ktoś nauczył nas marzyć... Możemy iść, gdzie serce woła. To nasz początek, to nasz świat...- zwracały się do swoich kochanych Pań.
- Tutaj rosły nasze skrzydła, tutaj każdy przyjaciela miał. A w naszych sercach przedszkole pozostanie jeszcze wiele lat – nuciły Sówki i Żabki.
- Pamiętam Was takie małe, gdy nieśmiało ktoś za rękę brał. Dziś przede mną stoją dzieci, którym odwagi nie brak! – śpiewem odpowiadała Karolina Obidzińska. Wychowawczyni.
Dzieci uhonorowano na koniec uroczystości dyplomy, prezenty i… czapki akademickie w kolorze chabrowym.
- Naprawdę daliście dziś czadu! – mówiła wzruszona, nie kryjąc łez na policzkach dyrektor Lidia Sadowska. – Takiej części artystycznej i takiego programu jeszcze nie widziałam. Jesteście wspaniali! Dziękuję! – dodała zadowolona.
Tekst będzie aktualizowany. W najbliższy poniedziałek więcej zdjęć. :)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze