Reklama

Wzrost przypadków boreliozy o ponad 60 proc. Teraz polują nimfy kleszczy 

 W Polsce odnotowano znaczący wzrost liczby przypadków boreliozy z Lyme. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH tylko w ciągu jednego miesiąca — od końca kwietnia do końca maja — liczba nowych zachorowań wzrosła o 2 939, co oznacza aż 62,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Eksperci podkreślają, że to efekt sezonowego szczytu aktywności kleszczy i apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas pobytu na świeżym powietrzu.  

Od początku roku do końca kwietnia w Polsce zdiagnozowano 4 509 nowych przypadków boreliozy. Maj przyniósł jednak gwałtowny wzrost zachorowań, co budzi niepokój wśród lekarzy i epidemiologów. Specjaliści tłumaczą, że za tak duży skok odpowiada naturalny cykl aktywności kleszczy, które są najbardziej niebezpieczne właśnie wiosną i latem.  

Profesor Ernest Kuchar, pediatra i ekspert chorób zakaźnych Grupy LUX MED, wyjaśnia w Medonecie, że wzrost liczby przypadków boreliozy jest zgodny z sezonowością tej choroby i wynika z aktywności nimf kleszczy, które są głównymi wektorami bakterii Borrelia burgdorferi. Zwraca uwagę, że nimfy są szczególnie trudne do zauważenia, a ich aktywność pokrywa się z okresem, gdy ludzie spędzają więcej czasu na świeżym powietrzu. 

Reklama

Sezon kleszczy w pełni. Kiedy można spodziewać się spadku zachorowań? 

Według prof. Kuchara, sezonowy szczyt aktywności nimf kleszczy przypada na koniec wiosny i lato, co przekłada się na wzrost liczby zakażeń. Ekspert podkreśla w Medonecie, że cieplejsze wiosny i łagodne zimy mogą dodatkowo wydłużać okres aktywności kleszczy oraz zwiększać ich populację. Badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że każdy dodatkowy dzień z temperaturą minimalną 4–10 st. C może powodować wzrost liczby przypadków boreliozy nawet o 4–10 proc. 

Reklama

Specjaliści przewidują, że wysoka liczba zachorowań utrzyma się w czerwcu i lipcu, a spadek nastąpi dopiero pod koniec lata i jesienią. Profesor Kuchar zaznacza, że zmiany klimatyczne mogą prowadzić do rozszerzenia zasięgu geograficznego kleszczy i wydłużenia sezonu transmisji, co już obserwuje się w innych regionach endemicznych. 

Objawy boreliozy — na co zwrócić uwagę? 

Borelioza to choroba bakteryjna, która rozwija się w trzech fazach. Najbardziej charakterystycznym objawem jest rumień wędrujący, pojawiający się u 70-80 proc. zakażonych. Profesor Kuchar tłumaczy, że rumień ten to czerwona zmiana skórna w miejscu ukąszenia, która stopniowo się powiększa i może przekraczać 5 cm średnicy. Nie zawsze jednak przybiera on klasyczną postać "tarczy strzelniczej" — czasem jest jednorodny. 

Reklama

W przypadku braku leczenia, borelioza może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak bóle pleców, karku, zaburzenia czucia, a nawet porażenia nerwów twarzy. W trzeciej, przewlekłej fazie choroby mogą pojawić się nawracające bóle stawów, zmiany skórne, zaburzenia chodu i oddawania moczu. Ekspert zwraca uwagę, że objawy mogą wystąpić od trzech do trzydziestu dni po ukąszeniu, a nieleczona infekcja prowadzi do uogólnionych dolegliwości u około 60 proc. pacjentów. 

Jak skutecznie chronić się przed kleszczami? 

Reklama

Kleszcze najczęściej występują w pobliżu lasów, na polanach, w wysokiej trawie, zaroślach oraz w okolicach rzek. Mogą znajdować się nawet do 1,5 m nad ziemią. Ryzyko spotkania kleszcza w miejskich parkach czy zadbanych ogrodach jest niższe, ale nie można go całkowicie wykluczyć. 

Eksperci zalecają, aby w okresie największej aktywności kleszczy unikać obszarów zalesionych i trawiastych, nosić długie spodnie oraz koszule z długimi rękawami, stosować repelenty, a po powrocie do domu dokładnie sprawdzać ciało. Szybkie usunięcie kleszcza jest kluczowe, ponieważ transmisja patogenu zazwyczaj wymaga kilku-kilkunastu godzin żerowania. 

Reklama

Antybiotyk na kleszcza - fakty i mity 

Wielu pacjentów uważa, że każde ukąszenie kleszcza wymaga podania antybiotyku. Profesor Kuchar wyjaśnia, że profilaktyka antybiotykowa jest wskazana tylko w określonych sytuacjach wysokiego ryzyka, na przykład gdy kleszcz był nabrzmiały krwią, został usunięty w ciągu 72 godzin, należał do gatunku Ixodes i ukąszenie nastąpiło w obszarze endemicznym. Ekspert podkreśla, że większość objawów boreliozy dobrze reaguje na leczenie antybiotykowe, choć u niektórych osób mogą utrzymywać się dolegliwości po zakończeniu terapii, których przyczyny nie są do końca poznane. 

Reklama

Kolejnym często powtarzanym mitem jest konieczność wykonywania testów serologicznych bezpośrednio po ukąszeniu. Profesor Kuchar zaznacza, że testy te mogą być fałszywie ujemne we wczesnej fazie choroby, ponieważ odpowiedź immunologiczna organizmu rozwija się z opóźnieniem. Wczesne rozpoznanie boreliozy opiera się przede wszystkim na obserwacji charakterystycznego rumienia wędrującego, a nie na wynikach badań laboratoryjnych. 

Więcej informacji - tutaj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2026 11:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości