Jak zwykle, nie w nocy, nie w weekend, nie w najmniejszy ruch - roboty na moście rozpoczęte w poniedziałkowy poranek!
Od rana całe miasto stoi - jak zazwyczaj, winnym tego jest nieszczęsny most wyszkowski. Zakorkowanie sięga Żwirowni na Popławach, a wszystkie dojazdy do drogi głównej (tj. ulica Nadwodna, Tartaczna) są zapchane po brzegi samochodami. Dziś prace potrwają w poniedziałek do godziny 12:00, natomiast nie są one ostatnimi. Ruch wahadłowy odbędzie się również jutro (11.08) od godziny 10:00 do 17:00 i w czwartek 13.08 w tych samych godzinach. Jak zwykle mieszkańcy nie dostali żadnej informacji, iż mogą mieć przedłużony dojazd do pracy o dwie godziny.
Prace na moście mają w zwyczaju paraliżować życie w całym mieście; Popławy są praktycznie nieprzejezdne, miasto główne ma się niewiele lepiej. Pytanie brzmi, kiedy ta mordęga się skończy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Może pani sołtysowa powinna się tym zainteresować? Pamiętam, gdy po burmistrza była Marzena Cendrowska, zainterweniowała tam gdzie trzeba i zmieniono godziny remontu, by ulżyć mieszkańcom.