Chyba wszyscy słyszeliśmy już historie o wielkich kotach spacerujących po polskich lasach. Ostatnio „temat” dotarł w nasze okolice. 10 sierpnia dowiedzieliśmy się o pumie w powiecie ciechanowskim, a wczoraj (13 sierpnia) pojawiło się zgłoszenie o zwierzaku widzianym w okolicach Stawinogi.
Służby biorą pod uwagę, że zwierzak ze Stawinogi może być tym samym, nieuchwytnym dotąd osobnikiem, który wędrował powiatem ciechanowskim. Nadal jednak nie ma na to stuprocentowych dowodów.
Czwartek zakończył się poszukiwaniami, które trwały do późnych godzin wieczornych. Dziś rano akcja została wznowiona.
Leśnicy zachowują spokój i podchodzą do sprawy z dystansem.
– Nie potwierdzam, żeby w lasach Nadleśnictwa Pułtusk była widziana puma – oficjalnie skomentował te doniesienia Krzysztof Rylski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Pułtusk. – Pracownicy Służby Leśnej nie widzieli jej w lesie.
Reklama
Czy po naszych polach i lasach faktycznie biega egzotyczny uciekinier, czy to tylko wyobraźnia, która płata figle? Sprawa jest w toku, a my czekamy na rozwój wydarzeń.
Będziemy Was informować, jeśli pojawią się w tej sprawie nowe informacje.
Warto pamiętać, że na co dzień w lasach Nadleśnictwa Pułtusk spotkać można rodzime duże drapieżniki – wilki oraz rysie. Są one naturalnym elementem naszego ekosystemu i z zasady unikają człowieka. Zarówno w przypadku obcej pumy, jak i naszych rodzimych drapieżników, obowiązują podobne zasady ostrożności.
Kluczowe zasady bezpieczeństwa:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze