Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował o bezwzględnym pozbawieniu wolności wszystkich lekarzy uznanych za winnych śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Sprawa wywołała szeroką debatę na temat odpowiedzialności medyków i konsekwencji ich decyzji w polskim systemie prawnym. Na łamach Medonetu Tadeusz Urban, ginekolog i szef Śląskiej Izby Lekarskiej, podkreślił, że taka decyzja to “tragiczne rozwiązanie” i jego zdaniem jest niewspółmierna do przewinień. Zupełnie inaczej ocenia sytuację mecenas Jolanta Budzowska, pełnomocniczka rodziny zmarłej, która podkreśliła, że orzeczone kary są surowe, ale adekwatne. W jej opinii, wyrok został wydany za sprzeniewierzenie się elementarnym obowiązkom lekarskim i zasadom etyki oraz za brak starań o uratowanie życia młodej kobiety.
Decyzja sądu w Katowicach, która zapadła 3 marca 2025 r., zaostrzyła kary wobec lekarzy sprawujących opiekę nad 30-letnią Izabelą, która zmarła w szpitalu w Pszczynie we wrześniu 2021 r. po wstrząsie septycznym. Według sądu, wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a jeden z nich także nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Kary obejmują zarówno pozbawienie wolności, jak i zakazy wykonywania zawodu.
Tadeusz Urban, ginekolog i szef Śląskiej Izby Lekarskiej, podkreślił, że taka decyzja to “tragiczne rozwiązanie” i jego zdaniem jest niewspółmierna do przewinień. Urban zwrócił uwagę, że istnieją inne środki, które można zastosować wobec lekarzy, jak kary w zawieszeniu czy ograniczenie prawa do wykonywania zawodu. Jego zdaniem, wyrok ten może wywołać obawy wśród lekarzy, którzy będą bali się podejmować decyzje w trudnych przypadkach, nie wiedząc, jak zostaną one ocenione przez sąd. Uważa, że w przypadku lekarzy wystarczającą sankcją byłoby orzeczenie kary w zawieszeniu wraz z ograniczeniem wykonywania zawodu, co i tak jest poważną konsekwencją.
Zupełnie inaczej ocenia sytuację mecenas Jolanta Budzowska, pełnomocniczka rodziny zmarłej, która podkreśliła, że orzeczone kary są surowe, ale adekwatne. W jej opinii, wyrok został wydany za sprzeniewierzenie się elementarnym obowiązkom lekarskim i zasadom etyki oraz za brak starań o uratowanie życia młodej kobiety.
Śmierć Izabeli wywołała falę protestów i ponownie otworzyła dyskusję o prawach kobiet oraz dostępie do aborcji w Polsce. 30-letnia kobieta zgłosiła się do szpitala w 22. tygodniu ciąży po odejściu wód płodowych. Wcześniej stwierdzono u płodu wady rozwojowe. Bliscy zmarłej twierdzili, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co miało przyczynić się do tragedii.
W akcie oskarżenia, skierowanym do sądu w listopadzie 2023 r., trzem lekarzom zarzucono brak prawidłowego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz nieweryfikowanie przyjętego trybu leczenia. Żaden z lekarzy nie przyznał się do winy. Dwóch złożyło wyjaśnienia, a trzeci skorzystał z prawa do odmowy ich złożenia.
Proces przed sądem w Pszczynie rozpoczął się we wrześniu 2024 r. i odbywał się przy wyłączeniu jawności. W lipcu 2025 r. zapadł nieprawomocny wyrok, w którym sąd uznał wszystkich oskarżonych za winnych. Dwóm lekarzom wymierzono kary bezwzględnego więzienia — rok i trzy miesiące oraz rok i sześć miesięcy, natomiast jeden został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Wszyscy otrzymali zakaz wykonywania zawodu na kilka lat. Od wyroku odwołała się zarówno obrona, jak i prokuratura, a sąd odwoławczy zaostrzył karę wobec jednego z lekarzy.
Czytaj w Medonecie - tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze