To był spektakl, który na długo zapadnie w pamięci kibiców zgromadzonych w hali w Winnicy. W wielkim finale XXI Ogólnopolskiego Turnieju Przyjaciół Piłki Ręcznej o Puchar Mazowsza, naprzeciw siebie stanęły dwie absolutnie najlepsze ekipy zawodów: niepokonany dotąd Junak Włocławek oraz gospodynie – waleczne zawodniczki LUKS „19” Winnica. Choć puchar pojechał do Włocławka, obie drużyny zasłużyły na miano mistrzyń.
Zespół z Włocławka przyjechał na turniej jako główny faworyt i w fazie grupowej potwierdził te aspiracje. Bilans 6 zwycięstw, niemal 160 zdobytych bramek i zaledwie 60 straconych robił piorunujące wrażenie. Najniższa różnica bramek w ich meczach wynosiła aż 11 trafień – Junak wydawał się maszyną nie do zatrzymania.
Jednak finał rządzi się swoimi prawami. Winniczanki wyszły na parkiet bez cienia strachu, rzucając rywalkom wyzwanie, jakiego te nie doświadczyły przez cały weekend.
Mecz finałowy był esencją piłki ręcznej. Od pierwszej minuty gra toczyła się według schematu „bramka za bramkę”, a żadna z drużyn nie była w stanie wypracować bezpiecznej przewagi. Na tablicy wyników niemal bez przerwy widniał remis, a emocje na trybunach sięgały zenitu.
O losach tytułu przesądziła dramatyczna końcówka. Na zaledwie 40 sekund przed końcowym gwizdkiem zespół z Winnicy otrzymał karę wykluczenia. Grając w osłabieniu, gospodynie nie zdołały powstrzymać naporu Włocławka. Przeciwniczki zimną krwią wykorzystały przewagę, zdobywając dwa decydujące trafienia i ustalając wynik na 13:15.
Mimo porażki w finale, Winnica może być dumna ze swoich zawodniczek, które pokazały, że potrafią grać jak równy z równym z najlepszymi w kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze