Reklama

NTERWENCJA: Gruz na Kotlarskiej. Czy musi dojść do tragedii?

Mieszkańcy Pułtuska alarmują: na ulicy Kotlarskiej z jednej z kamienic sypie się elewacja. Od rana na chodniku zalegają kawałki tynku i cegieł, które zagrażają przechodniom. Mimo upływu godzin, nikt nie kwapi się do zabezpieczenia terenu ani uprzątnięcia gruzu.

To, co wydarzyło się prawdopodobnie dziś rano na ul. Kotlarskiej, to scenariusz, który w Pułtusku powtarza się zbyt często. Z niszczejącej kamienicy runęły fragmenty elewacji. Tym razem skończyło się na strachu i huku, ale widok rozrzuconych na chodniku cegieł budzi grozę. Gdyby w tym momencie przechodziła tamtędy matka z wózkiem lub starsza osoba, mogłoby dojść do niewyobrażalnego nieszczęścia. Najbardziej bulwersujący jest fakt, że od porannego incydentu minęło już wiele godzin, a gruz wciąż zalega na drodze publicznej. Przechodnie, aby pokonać ten odcinek, zmuszeni są schodzić z chodnika. 

Zgodnie z prawem, za stan techniczny budynku oraz czystość na przyległym chodniku odpowiada właściciel lub zarządca nieruchomości. Jeśli jest to budynek prywatny, służby miejskie powinny natychmiast wydać nakaz uprzątnięcia i zabezpieczenia ściany. Jeśli kamienica należy do zasobów gminy – wstyd jest tym większy, że miasto nie dba o bezpieczeństwo własnych obywateli.

Reklama

Pytamy publicznie: Gdzie jest Straż Miejska? Gdzie jest zarządca budynku? Czy czekamy na to, aż kolejna cegła spadnie nie na chodnik, a na człowieka?

Będziemy monitorować tę sprawę, dopóki ulica Kotlarska nie stanie się znów bezpieczna dla pieszych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/03/2026 14:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama