Kolejna „pamiątka” z czasów II wojny światowej przypomniała o sobie w powiecie pułtuskim. Podczas rutynowych prac polowych w miejscowości Mory, właściciel ziemi natknął się na pocisk artyleryjski. Na miejscu interweniowali pirotechnicy i policja.
Do zdarzenia doszło w środę, 8 maja. Rutynowe prace na roli zamieniły się w niebezpieczną sytuację, gdy pług wyorał z ziemi skorodowany, metalowy przedmiot. Doświadczony rolnik natychmiast przerwał pracę i powiadomił służby, wykazując się wzorową postawą.
Na miejsce niezwłocznie skierowano funkcjonariusza z nieetatowej grupy minersko-pirotechnicznej Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku. Ekspert potwierdził, że znalezisko to pocisk artyleryjski z czasów wojny.
– Niewybuch znajdował się w znacznej odległości od zabudowań mieszkalnych, dzięki czemu nie była konieczna ewakuacja okolicznych mieszkańców – informuje kom. Milena Kopczyńska.
Teren został zabezpieczony przez policjantów, którzy pilnowali znaleziska do czasu przyjazdu patrolu saperskiego Wojska Polskiego. To właśnie wojskowi specjaliści przejęli pocisk, aby zneutralizować go na poligonie.
Funkcjonariusze przy okazji tego zdarzenia przypominają, że każdy niewybuch, mimo upływu ponad 80 lat, wciąż stanowi śmiertelne zagrożenie. Rdza nie unieszkodliwia materiału wybuchowego – wręcz przeciwnie, czyni mechanizm zapalnika jeszcze bardziej niestabilnym.
Znalazłeś podejrzany przedmiot? Pamiętaj:
Apelujemy o ostrożność nie tylko do rolników, ale także do turystów i spacerowiczów. Powojenne pozostałości mogą znajdować się wszędzie: w lasach, na polach, a nawet w korytach rzek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze