Reklama

Co w lesie piszczy? … a kto już szykuje się do zimy?

13/09/2026 09:01

Sierpień wciąż pachnie latem. Las jest zielony, dni są ciepłe, na leśnych ścieżkach pojawiają się grzybiarze, a my zdecydowanie częściej myślimy jeszcze o wakacjach niż o chłodnych, krótkich dniach. Tymczasem przyroda funkcjonuje według zupełnie innego kalendarza. Dla części mieszkańców lasu właśnie teraz rozpoczyna się okres przygotowań do najtrudniejszej pory roku. Choć do zimy pozostało jeszcze wiele tygodni, zwierzęta już odbierają pierwsze sygnały, że lato nie będzie trwało wiecznie.

Najważniejszym z nich wcale nie musi być spadek temperatury. Znacznie bardziej niezawodnym zegarem natury jest długość dnia. Od przesilenia letniego dni stopniowo stają się krótsze, a noce dłuższe. Dla człowieka kilkanaście czy kilkadziesiąt minut różnicy może być niemal niezauważalne, ale organizmy wielu zwierząt reagują na zmianę fotoperiodu bardzo precyzyjnie. To właśnie długość dnia pomaga regulować ich roczny rytm życia, od rozrodu i pierzenia, przez migracje, aż po przygotowanie organizmu do zimy.

Jednymi z pierwszych zwiastunów nadchodzących zmian są ptaki. My nadal cieszymy się sierpniowym słońcem, a część skrzydlatych mieszkańców Polski rozpoczyna już przygotowania do podróży na zimowiska. Przed nimi ogromny wysiłek, dlatego muszą zgromadzić odpowiednie zapasy energii. Intensywnie żerują, a u części gatunków ważnym elementem tego okresu jest również wymiana upierzenia. Dla ptaka wyruszającego w wielokilometrową podróż dobra kondycja piór może decydować o powodzeniu całej wędrówki.

Reklama

Inni mieszkańcy lasu wybierają zupełnie inną strategię. Zamiast uciekać przed zimą, pozostaną na miejscu i przygotują się do okresu, w którym zdobycie pokarmu stanie się znacznie trudniejsze. Doskonałym przykładem są wiewiórki. Nie zapadają one w sen zimowy, dlatego przez chłodne miesiące nadal muszą regularnie zdobywać pożywienie. Kiedy w lesie pojawia się obfitość nasion i owoców, zaczynają tworzyć liczne zapasy. Orzechy i nasiona ukrywają w ściółce, ziemi, dziuplach oraz innych zakamarkach. Co ciekawe, nie powstaje jedna wielka wiewiórcza spiżarnia. Zapasy są rozproszone w wielu miejscach. Części z nich właścicielka nigdy później nie odnajdzie. To, co dla wiewiórki oznacza utracony posiłek, dla lasu może jednak stać się początkiem nowego życia, pozostawione w ziemi nasiono ma bowiem szansę wykiełkować.

Podobną rolę odgrywają sójki, które szczególnie jesienią potrafią przenosić i ukrywać znaczne ilości żołędzi. Nie wszystkie później odnajdują. Dzięki temu te niezwykle inteligentne ptaki mimowolnie uczestniczą w rozsiewaniu dębów. Przygotowania jednego mieszkańca lasu do trudniejszej części roku mogą więc jednocześnie pomagać w odnawianiu całego ekosystemu.

Reklama

Nie wszystkie zwierzęta budują jednak spiżarnie. Niektóre wybierają magazyn znacznie bardziej praktyczny, czyli własne ciało. Wraz ze zbliżaniem się chłodniejszych miesięcy intensywnie żerują i gromadzą tkankę tłuszczową, która stanie się później zapasem energii. Jest to szczególnie ważne dla gatunków ograniczających zimą swoją aktywność albo zapadających w hibernację. Dobrym przykładem jest jeż. Latem i wczesną jesienią musi zgromadzić odpowiednie rezerwy energetyczne, ponieważ podczas hibernacji przez wiele tygodni będzie korzystał przede wszystkim z tłuszczu zgromadzonego wcześniej w organizmie. Zanim jednak nadejdzie czas zimowego odpoczynku, czeka go okres intensywnego żerowania i poszukiwania odpowiedniego schronienia.

Do chłodnej części roku przygotowują się również borsuki. Nie zapadają w hibernację taką jak jeże, jednak zimą ich aktywność może być znacznie ograniczona. Wcześniej intensywnie żerują, zwiększając zapasy tłuszczu, a rozbudowane nory stają się bezpiecznym miejscem, w którym mogą przeczekać szczególnie niesprzyjające warunki.

Reklama

Każdy gatunek ma więc własny sposób na przetrwanie zimy. Jedne zwierzęta odlatują tysiące kilometrów na południe, inne przygotowują zapasy pokarmu, kolejne gromadzą energię pod postacią tkanki tłuszczowej, a jeszcze inne szukają odpowiednich kryjówek. Nie dzieje się to jednocześnie i nie oznacza, że wraz z początkiem sierpnia cały las rozpoczął już przygotowania do zimy. Przyroda działa etapami, a poszczególne gatunki reagują na własny zestaw sygnałów środowiskowych.

Właśnie dlatego sierpniowy las jest tak fascynujący. Na pierwszy rzut oka wciąż trwa w nim pełnia lata. Dopiero kiedy zaczniemy obserwować jego mieszkańców uważniej, zauważymy pierwsze oznaki nadchodzącej zmiany. W przyrodzie nie ma bowiem nagłego przejścia między latem, jesienią i zimą. Granice, które zaznaczamy w kalendarzu, dla zwierząt nie istnieją. Jest za to coraz krótszy dzień, zmieniająca się dostępność pokarmu, temperatura i zapisany przez tysiące pokoleń biologiczny rytm.

Reklama

Kiedy więc kiedy podczas sierpniowego spaceru zobaczymy intensywnie żerującego ptaka, wiewiórkę przemierzającą gałęzie z nasionem w pysku, albo sójkę przenoszącą leśne przysmaki, warto pomyśleć, że być może obserwujemy właśnie jeden z pierwszych etapów wielkich przygotowań do kolejnej pory roku.

Katarzyna Dudek

Łowczy Okręgowy Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości