Reklama

Szczepionki dla lisów w lasach. Myśliwi apelują: nie dotykajmy przynęt

10/09/2026 13:24

Trwa jesienna akcja szczepień lisów przeciwko wściekliźnie. W lasach, na polach i łąkach wykładane są przynęty ze szczepionką. Polski Związek Łowiecki apeluje do spacerowiczów, grzybiarzy i właścicieli zwierząt: nie należy ich dotykać, podnosić ani przenosić. Szczepienia pomagają ograniczać rozprzestrzenianie się choroby groźnej zarówno dla zwierząt, jak i ludzi.

Alert RCB o szczepieniu lisów. Jak zachować się w lesie?

Na obszarach objętych akcją szczepień wysyłane są Alerty RCB informujące o zrzutach lub wykładaniu przynęt ze szczepionką przeciwko wściekliźnie. Warto wiedzieć, co zrobić, jeśli podczas spaceru, grzybobrania czy pobytu w lesie natrafimy na taką przynętę.

– Przynęty ze szczepionką zostawmy w miejscu, w którym je znaleźliśmy. Nie dotykajmy ani nie przemieszczajmy ich nawet wtedy, gdy leżą przy ścieżce. Uczulmy na to dzieci i pilnujmy zwierząt domowych. Dzięki temu szczepionka ma szansę trafić do lisa i spełnić swoje zadanie – mówi Zbigniew Michalik, kierownik Wydziału Gospodarki Łowieckiej Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego.

Reklama

Akcję prowadzi Inspekcja Weterynaryjna. Zgodnie z harmonogramem Głównego Lekarza Weterynarii jesienne szczepienia zaplanowano między 3 a 30 września 2026 r. w dziewięciu województwach. Dokładne terminy i obszary szczepień podają wojewódzcy lekarze weterynarii.

Przynęta ma trafić do lisa

Szczepionki są zrzucane z samolotów i wykładane ręcznie. Mają postać brązowych lub zielonobrązowych przynęt o intensywnym zapachu, wewnątrz których znajduje się kapsułka z płynną szczepionką. Pozostawiony przez człowieka zapach może zniechęcić lisa do pobrania przynęty, a tym samym ograniczyć skuteczność akcji.

Reklama

Podczas spacerów i grzybobrania należy stosować się do zaleceń Inspekcji Weterynaryjnej:

  • nie podnosić, nie rozłamywać ani nie zabierać przynęt; uprzedzić dzieci, aby ich nie dotykały;
  • w czasie akcji i przez 14 dni po wyłożeniu przynęt uniemożliwić kontakt z nimi psom i kotom; psy prowadzić na smyczy, a kotów nie wypuszczać bez nadzoru;
  • w razie kontaktu z płynną szczepionką natychmiast umyć skórę wodą z mydłem i zgłosić się do lekarza;
  • jeśli zwierzę domowe miało kontakt ze szczepionką lub ją zjadło, skontaktować się z lekarzem weterynarii.

Przynęty przeznaczone dla lisów nie zastępują szczepień zwierząt domowych wykonywanych przez lekarza weterynarii.

Wścieklizna nadal występuje w Polsce

Wścieklizna jest wirusową chorobą układu nerwowego, groźną także dla człowieka. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim przez pogryzienie lub kontakt śliny zakażonego zwierzęcia z uszkodzoną skórą czy błonami śluzowymi. Po wystąpieniu objawów choroba jest niemal zawsze śmiertelna.

Reklama

W komunikacie z 15 kwietnia 2026 r. Główny Lekarz Weterynarii poinformował o pierwszym tegorocznym ognisku wścieklizny w Polsce. Chorobę wykryto u padłego kota w Nowosiółkach, w gminie Zalesie, w powiecie bialskim na Lubelszczyźnie, w rejonie granicy z Białorusią. W maju GIW przekazał również informację o ognisku u jenota w Białymstoku. Przypadki te przypominają, że zagrożenie dotyczy zarówno zwierząt dzikich, jak i domowych.

Myśliwi pomagają monitorować sytuację w terenie

Myśliwi, dzięki stałej obecności w łowiskach, należą do osób, które jako pierwsze mogą zauważyć niepokojące zmiany w zachowaniu dzikich zwierząt. Podczas polowań obserwują zwierzynę, a osobniki wykazujące nietypowe zachowanie lub oznaki choroby mogą zostać wyselekcjonowane z populacji i skierowane do badań zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Reklama

Pokazuje to przypadek z 3 września z gminy Sarnaki. Lis zachowujący się nietypowo i agresywnie zaatakował myśliwego. Zwierzę zostało zastrzelone, a przeprowadzone badania potwierdziły wściekliznę. Był to pierwszy potwierdzony przypadek tej choroby w powiecie łosickim od ponad 30 lat.

Nie podchodźmy do zwierząt zachowujących się nietypowo

Dzikie zwierzę, które nie ucieka przed człowiekiem, jest agresywne, osłabione lub ma problemy z poruszaniem się, może wymagać interwencji służb. Nie należy go dotykać ani próbować samodzielnie łapać. Takie obserwacje, a także znalezienie martwego lisa lub innego zwierzęcia podejrzanego o wściekliznę, trzeba zgłosić właściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii, podając dokładne miejsce.

Reklama

Po pogryzieniu lub zadrapaniu przez zwierzę podejrzane o zakażenie należy od razu przemywać ranę wodą z mydłem przez co najmniej 15 minut i pilnie zgłosić się do lekarza. Pomocy lekarskiej wymaga również kontakt śliny takiego zwierzęcia z raną lub błoną śluzową. Nie wolno czekać na objawy choroby.

Polski Związek Łowiecki apeluje o przestrzeganie zaleceń Inspekcji Weterynaryjnej i przypomina o obowiązku szczepienia psów przeciwko wściekliźnie oraz o profilaktycznych szczepieniach kotów.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości