Reklama

Co w lesie piszczy? A co naprawdę pełza po leśnych ścieżkach?

30/08/2026 09:00

Sierpień to dla wielu miłośników przyrody początek najpiękniejszego okresu w lesie. Jedni ruszają na pierwsze grzybobrania, inni wybierają się na długie spacery w poszukiwaniu ciszy i odpoczynku. Wystarczy jednak chwila nieuwagi, aby na leśnej ścieżce dostrzec coś, co u wielu osób natychmiast podnosi poziom adrenaliny. Spomiędzy traw lub nagrzanych promieniami słońca kamieni powoli wyłania się długie, pełzające zwierzę. Pierwsza myśl? „Żmija!”.

Tymczasem w większości przypadków okazuje się, że wcale nie spotkaliśmy jedynego jadowitego węża występującego w Polsce. Co więcej, bardzo często nie jest to nawet… wąż.

Jednym z najczęściej mylonych mieszkańców naszych lasów jest padalec zwyczajny. Choć na pierwszy rzut oka przypomina niewielkiego węża, w rzeczywistości jest beznogą jaszczurką. W przeciwieństwie do węży posiada ruchome powieki, potrafi mrugać, ma widoczne otwory uszne i – podobnie jak inne jaszczurki – może odrzucić ogon, aby zmylić napastnika i uciec. Jest całkowicie niegroźny dla człowieka, a jego pokarm stanowią przede wszystkim ślimaki, dżdżownice i inne drobne bezkręgowce.

Reklama

W polskich lasach możemy spotkać także zaskrońca zwyczajnego. To smukły, niejadowity wąż, którego najłatwiej rozpoznać po dwóch jasnych, najczęściej żółtych plamach znajdujących się tuż za głową. Doskonale pływa, dlatego najczęściej spotykany jest w pobliżu jezior, stawów, rzek i podmokłych terenów. Gdy poczuje zagrożenie, najczęściej wybiera ucieczkę do wody, a jeśli nie ma takiej możliwości, potrafi udawać martwego. To jedna z najbardziej niezwykłych metod obrony w świecie naszych gadów.

Znacznie rzadziej można spotkać gniewosza plamistego. Jego ubarwienie bywa mylone ze żmiją, dlatego często pada ofiarą niepotrzebnego strachu ludzi. Tymczasem jest całkowicie niejadowity i objęty ścisłą ochroną. Spotkanie z nim należy traktować jako prawdziwą przyrodniczą ciekawostkę.

Reklama

Największym z krajowych węży jest natomiast wąż Eskulapa. Może osiągać nawet dwa metry długości, jednak w Polsce występuje niezwykle rzadko i tylko w nielicznych regionach południowo-wschodniej części kraju. Mimo imponujących rozmiarów również nie stanowi zagrożenia dla człowieka.

Jedynym jadowitym gatunkiem pozostaje żmija zygzakowata. Większość osób kojarzy ją  z charakterystycznym ciemnym zygzakiem biegnącym przez środek grzbietu. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie żmije wyglądają tak samo. Spotyka się również osobniki niemal całkowicie czarne, u których wzór jest słabo widoczny lub niewidoczny. Dlatego nigdy nie należy podchodzić zbyt blisko do napotkanego gada tylko po to, aby upewnić się, z jakim gatunkiem mamy do czynienia.

Reklama

Wbrew wielu obiegowym opiniom żmija nie poluje na człowieka i nie atakuje bez powodu. Jest zwierzęciem płochliwym, które w pierwszej kolejności stara się uniknąć spotkania.

Do ukąszenia dochodzi najczęściej wtedy, gdy zostanie przypadkowo nadepnięta, przyciśnięta lub pozbawiona możliwości ucieczki. To właśnie dlatego podczas leśnych spacerów warto uważnie patrzeć pod nogi, zwłaszcza podczas schylania się po grzyby lub przekraczania powalonych pni.

Najlepszą zasadą podczas spotkania z każdym gadem jest zachowanie spokoju. Nie próbujmy go dotykać, przenosić ani przepędzać kijem. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i pozwolić zwierzęciu spokojnie odejść. W zdecydowanej większości przypadków właśnie tak zakończy się takie spotkanie.

Reklama

Wszystkie nasze gady pełnią niezwykle ważną rolę w przyrodzie. Regulują liczebność drobnych gryzoni, ślimaków i owadów, a same stanowią pokarm dla ptaków drapieżnych, bocianów czy ssaków. Są jednym z elementów delikatnej układanki, dzięki której las zachowuje swoją naturalną równowagę.

Dlatego podczas kolejnego spaceru warto pamiętać, że nie każdy długi, pełzający mieszkaniec lasu jest groźną żmiją. Czasami będzie to spokojny zaskroniec wracający do wody, czasami padalec wygrzewający się na skraju ścieżki, a czasami rzadki gniewosz, którego spotkanie dla przyrodnika jest prawdziwym powodem do radości.

Reklama

Katarzyna Dudek

Łowczy Okręgowy Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Ciechanowie

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama