Reklama

Modowe wpadki na weselach. "Świadkowa pojawiła się w czarnej, koronkowej mini" 

26/07/2025 12:15

Organizacja wesela to jedno z najbardziej emocjonujących wydarzeń w życiu, ale dla gości wybór odpowiedniej kreacji może być równie stresujący. W Polsce, gdzie tradycje i savoir-vivre odgrywają istotną rolę, decyzje dotyczące stroju na ślubie mogą budzić kontrowersje. – Na jednym z wesel świadkowa pojawiła się w czarnej, koronkowej mini. Wszyscy mówili tylko o niej. Kobiety krytykowały, a mężczyźni byli zachwyceni – mówi Marta w rozmowie z Onetem. 

Biel i krem: kolory zarezerwowane dla panny młodej 

Matylda z Wrocławia, która był już na ponad 15 weselach, przyznaje, że sama raz popełniła błąd, który do dziś wspomina z niesmakiem. Pojawiła się na przyjęciu w kremowej, krótkiej sukience. Choć wcześniej zapytała pannę młodą o zgodę, spotkała się z nieprzychylnymi komentarzami innych gości. – Usłyszałam, jak babcia panny młodej mówiła: "Co ona sobie myślała?!". Było mi bardzo przykro, choć panna młoda nie miała do mnie pretensji – wspomina Matylda. Od tamtej pory unika jasnych kreacji, nawet jeśli młoda para nie ma nic przeciwko. 

Reklama

Podobne doświadczenie miała Marta, 30-latka z okolic Warszawy. Przed swoim ślubem usłyszała od teściowej pytanie, czy córka może włożyć białą sukienkę. Choć zgodziła się, by uniknąć konfliktu, słowa teściowej – "Ania jest piękna i boję się, że cię przyćmi" – głęboko ją zabolały. 

Czerń na weselu. Elegancja czy nietakt? 

Czerń, choć coraz częściej spotykana na weselach, wciąż budzi mieszane uczucia. W polskiej tradycji kolor ten kojarzy się ze smutkiem i żałobą, co stoi w sprzeczności z radosnym charakterem ceremonii. Marta zauważa, że choć toleruje czarne kreacje u dalszych znajomych, to w przypadku świadkowej czy mamy panny młodej jest to dla niej nie do przyjęcia. – Na jednym z wesel świadkowa pojawiła się w czarnej, koronkowej mini. Wszyscy mówili tylko o niej. Kobiety krytykowały, a mężczyźni byli zachwyceni. Szczerze? Było mi jej żal – wspomina Marta. Dodatkowo świadkowa zmagała się z widocznymi plamami po samoopalaczu, co tylko pogłębiło falę krytyki – mówi w rozmowie z Onetem. 

Reklama

Czerwona mini z głębokim dekoltem 

34-letnia Martyna z rozbawieniem, ale i lekkim zażenowaniem wspomina wesele, na którym jedna z kobiet pojawiła się w króciutkiej, czerwonej sukience z głębokim dekoltem. – Było mi jej trochę żal, ale z drugiej strony, byłam zła. To jednak ślub, jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. Chcieliśmy eleganckiego stylu, a jej strój zupełnie nie pasował do boho klimatu naszej uroczystości – wspomina Martyna. 

Jeden wieczór – trzy kreacje 

Niektórzy goście zapominają, że to para młoda powinna być w centrum uwagi. 38-letnia Joanna opowiedziała o znajomej, która na jednym weselu zmieniała kreację aż trzy razy. Każda kolejna była bardziej spektakularna – od sukni z piórami po obcisłą mini o kroju syreny. – Widziałam, że pannie młodej było przykro. To nie jest opera, gdzie jest się gwiazdą na scenie. Wesele to dzień pary młodej, a nie miejsce na pokaz mody – podsumowuje Joanna. 

Reklama

Jak nie popełnić błędu? 

Dr Irena Kamińska-Radomska, ekspertka od etykiety, podkreśla, że kluczowe jest, by nie przyćmić pary młodej. – Jeśli w zaproszeniu znajdzie się sugestia dotycząca stroju, należy się do niej zastosować. W przeciwnym razie unikajmy najwyższego poziomu dress code’u, jak black tie czy white tie, aby nie wyglądać bardziej elegancko niż najważniejsze osoby na przyjęciu – radzi ekspertka w rozmowie z Onetem. 

 

Więcej przeczytasz w Onecie - TUTAJ

  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama