Mieszkańcy, Mieszkanki Pułtuska, wbrew pozorom nie jest nam do śmiechu… ale nadszedł moment, w którym trzeba zmierzyć się z rzeczywistością. Wasze pralki, zmywarki, krany, spłuczki, ekspresy do kawy, etc. są po pierwszych awariach? Kąpiele (niestety tylko kolorem) przypominają kąpiele borowinowe z luksusowego spa czy sanatorium? Myjąc twarz macie wrażenie, że serwujecie jej peeling z rdzy, piachu i kto wie czego tam jeszcze, co wypłynie z rur? I na dobrą sprawę moglibyście zaoszczędzić na zużyciu kawy i herbaty, bo ich kolor ma dolewana do czajnika woda…? Wiedzcie… Nie jesteście w tym sami.
Rodził się w nas bunt związany z nieoczekiwanym wyłączaniem, brakiem i „jakością” wody w naszym mieście, z komunikowaniem się w tej sprawie z mieszkańcami.
Chcemy przekuć tę frustrację w Wasz zysk! Dlatego ogłaszamy Konkurs na „Najbrudniejszą Wodę w Mieście”!
Jak wziąć udział?
Do 14 czerwca br. prześlij w komentarzu na FB zdjęcie lub film. Wystarczy zrobione telefonem.
Na zwycięzców czekają nagrody ufundowane przez nas samych:
Konkurs ma charakter satyryczno-interwencyjny.
Śmiejemy się przez łzy, licząc na to, że widok w jednym miejscu, szerokiej (jak się domyślamy) palety barw wody skłoni pułtuskich decydentów, pułtuskie służby do troski o zdrowie mieszkańców i szybkie działania stabilizujące wodną sytuację w mieście.
Także - do dzieła!
Odkręcajcie kurki, róbcie zdjęcia.
Bo, cytując bohatera filmu Roberta Zemeckisa - „nie wiadomo, co (od red. - jutro) przyniesie (od red. - wodociągowy) przypływ"…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszystko się w tym mieście sypie, ulice, budynki, woda raz w kranach jest, raz jej nie ma, jak jest to strach w niej wybrać coś białego. Może i u nas czas na referendum, by odwołać panią sołtysową i całe to towarzystwo wzajemnej adoracji, jakim jest rada miejska?
Jakość tej wody jest jak papierek lakmusowy stanu naszych władz samorządowych. Są wszędzie i hucznie ale nie tam gdzie potrzeba i z dala od problemów nas mieszkańców. Oby pamiętano o tym przy okazji następnych wyborów samorządowych.
Wszystko się w tym mieście sypie, ulice, budynki, woda raz w kranach jest, raz jej nie ma, jak jest to strach w niej wybrać coś białego. Może i u nas czas na referendum, by odwołać panią sołtysową i całe to towarzystwo wzajemnej adoracji, jakim jest rada miejska?