Reklama

Historia z happy endem…

​​​​​​​„Poszukiwany biało-czarny młody kot. Wabi się Lunek. Najprawdopodobniej skoczył z balkonu z domu przy ul. Kotlarskiej. Proszę o informację, jeśli ktoś by go zobaczył” – zaalarmowała 27 maja opiekunka kota.

Tym razem historia kota zakończyła się happy endem. Po 9 dniach stresu i poszukiwań Lunek cały i zdrowy znów wyleguje się na kolanach swoich kochających opiekunów i korzysta ze smaczków serwowanych przez stęsknionych domowników.

Gdzie był? Co robił przez ten czas? To pozostanie jego kocią tajemnicą.

Ku przestrodze dla wszystkich kociarzy:

Chociaż mówimy, że koty zawsze spadają na cztery łapy, a limit ich żyć jest imponujący, los bywa przewrotny i często okrutny… Pamiętajmy, że koty to urodzeni łowcy – wystarczy lecący ptak czy mucha, by instynkt wziął górę nad rozsądkiem. Warto instalować w oknach i na balkonach specjalne siatki ochronne. To jedyny najskuteczniejszy sposób, by zabezpieczyć naszego mruczka przed groźnym upadkiem i zaoszczędzić sobie oraz zwierzakowi ogromnego stresu.

Reklama

Cieszymy się, że Lunek jest już bezpieczny w domu! Uważajcie na swoje koty!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości