Są takie chwile, kiedy czas na moment się zatrzymuje. I tak było dzisiaj w Pułtusku. W zabytkowych zakątkach miasta rozegrało się dziś coś znacznie większego niż tylko plenerowe widowisko historyczne. Spektakl „Jezuici wracają do miasta, historia, która trwa..." stał się poruszającym, i jednocześnie pełnym humoru, spotkaniem mieszkańców, podczas którego odżyły dawne dzieje miasta.
Gdy aktorzy wyszli na uliczki, zatarła się granica między sceną a widownią. Przygotowane przez nich niezwykłe widowisko pokazało, jak bardzo tęsknimy za swoimi korzeniami.
Trasa plenerowego spektaklu prowadziła przez punkty nierozerwalnie związane z pułtuskim dziedzictwem. Widzowie wędrowali śladami historii, zatrzymując się przy Liceum Ogólnokształcącym im. Piotra Skargi, przy kościele św. Piotra i Pawła, u stóp Wzgórza Abrahama i przy Bazylice kolegiackiej pw. Zwiastowania NMP. Finał teatralnej podróży w czasie rozegrał się na deskach amfiteatru Domu Polonii.
Wydarzenie przyciągnęło mnóstwo Pułtuszczan i Pułtuszczanek. Najmłodszy z widzów miał 10 miesięcy. Znakomita frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania samych organizatorów, a skupiona i angażowana w poszczególne sceny publiczność, stworzyła wyjątkowy klimat rozgrywanych mini-spektakli. Na scenie – którą była miejska przestrzeń – kunsztem wykazali się artyści z Teatru Form Wielu.
Duch minionych wieków zyskał tego dnia współczesny wymiar. Sens całego przedsięwzięcia trafnie podsumował Andrzej Popowicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Pułtusku.
– Historia Pułtuska nie jest zamkniętym rozdziałem. Ona jest wokół nas, w naszych kościołach, ulicach, murach naszych domów i przede wszystkim w pamięci ludzi.
Czy twórcy, aktorzy i publiczność będą mieli co wspominać? Z całą pewnością. „Jezuici wracają do miasta...” to dowód na to, że teatr plenerowy doskonale łączy edukację regionalną ze wspólnotowym świętem, a zabytkowe ulice Pułtuska są najlepszą możliwą scenografią dla opowieści o własnych korzeniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze