Miała być to weryfikacja rutynowego zgłoszenia, a przerodziła się w niebezpieczny pościg. 25-letnia mieszkanka powiatu wołomińskiego zignorowała policyjne sygnały do zatrzymania i rozpoczęła ucieczkę, stwarzając ogromne zagrożenie na drodze. Jej brawurowa jazda zakończyła się w szpitalu. Po drodze kobieta rozbiła dwa samochody i zniszczyła prywatne ogrodzenie. W prowadzonym przez nią pojeździe znajdował się jej pies.
Niepokojące zgłoszenie o kierującej Fiatem, której zachowanie na drodze sugerowało, że może być pod wpływem alkoholu, wpłynęło do wyszkowskiej komendy 26 września, tuż po godzinie 10:20.Skierowani na miejsce funkcjonariusze drogówki szybko namierzyli opisywane auto na jednej z ulic Wyszkowa. Próba zatrzymania pojazdu do kontroli przyniosła jednak odwrotny skutek. Kobieta zlekceważyła świetlne i dźwiękowe sygnały radiowozu, przyśpieszyła i odjechała w kierunku Porządzia.
Na trasie ucieczki 25-latka łamała kolejne przepisy, ryzykując życiem i zdrowiem swoim i innych uczestników ruchu. W Leszczydole Nowinach nie wyhamowała i uderzyła w tył poprzedzającego ją Mercedesa. Kolizja w żaden sposób nie ostudziła jej zapału – zignorowała uszkodzenia i kontynuowała ucieczkę rozbitym Fiatem.
Kres tej niebezpiecznej sytuacji nastąpił na łuku drogi w Porządziu. Uciekająca całkowicie straciła panowanie nad kierownicą, wypadła z jezdni, z impetem uderzyła w ogrodzenie prywatnej posesji, a następnie zatrzymała się na stercie drewnianych palet.
Rozbity samochód i odniesione obrażenia ostatecznie przerwały jej rajd. Policjanci, którzy dotarli na miejsce wypadku, natychmiast udzielili 25-latce pierwszej pomocy przedmedycznej. Od kobiety wyczuwalna była silna woń alkoholu, co szybko potwierdziło wstępne badanie alkomatem. Ze względu na odniesione rany trafiła pod opiekę ratowników medycznych i została przetransportowana do szpitala, gdzie pobrano jej krew do dokładnych badań.
W rozbitym Fiacie znajdował się również pies. Zarówno czworonogiem, jak i samym wrakiem pojazdu zaopiekowała się osoba wskazana przez kierującą.
Mieszkanka powiatu wołomińskiego straciła już uprawnienia do kierowania pojazdami, ale to dopiero początek jej problemów z prawem. Za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli, kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie bezpośredniego zagrożenia w ruchu lądowym grozi jej teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności, dotkliwa grzywna oraz wieloletni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Źrodło: KPP Wyszków
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze