Jedno oddanie krwi może uratować życie trzem osobom... Wiedzieliście o tym? Dlatego tym bardziej akcja mobilnego poboru krwi, zorganizowana w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, przez Klub HDK PCK „Kropla Życia” w Pułtusku - była niezwykłą, symboliczną, międzypokoleniową klamrą…
1 sierpnia, w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, mieszkańcy i mieszkanki Pułtuska pokazali, że wartości, o które walczyli w 1944 r. Powstańcy – odwaga, solidarność i gotowość do poświęcenia dla drugiego człowieka – nie należą wyłącznie do historii. Że dziś nie musimy (oby trwało to jak najdłużej) przelewać krwi za wolność, ale możemy oddać ją po to, by ktoś inny otrzymał szansę na zdrowie i życie.
I wielu z Państwa zapewne przyzna, że właśnie taka jest najpiękniejsza forma pamięci o Powstańcach. Pamięci, która nie kończy się wraz z ostatnim dźwiękiem syren czy chwilę po minucie ciszy i złożeniu kwiatów, lecz zamienia się w realną pomoc. Każda oddana fiolka, każdy woreczek krwi to cichy, ale niezwykle wymowny gest człowieczeństwa, którego skutki mogą odmienić czyjś los.
Efekt akcji Klubu „Kropla życia” można nazwać żywym pomnikiem wystawionym Bohaterom Powstania Warszawskiego - krew oddało 14 osób, 26 zarejestrowało się do donacji, a łącznie zebrano 6300 ml bezcennego leku. Leku, którego nie da się wyprodukować.
– Czy ma Pan świadomość, że oddając krew, pomógł uratował komuś życie? – pytamy jednego z honorowych krwiodawców, który chwilę wcześniej, z opatrunkiem na ręku, opuścił mobilny punkt poboru.
– Cały czas! Zwłaszcza kiedy oddaje się krew od trzydziestu lat – odpowiada z uśmiechem. Do tej pory oddał już blisko 60 litrów krwi.
Reklama
W mobilnym punkcie poboru towarzyszyliśmy także pani Beacie, która dzieli się tym bezcennym darem od trzech lat. Nie potrafi już powiedzieć, ile razy oddała krew. Zgodziła się, abyśmy pokazali przygotowanie do donacji i samo wkłucie igły, by udowodnić wszystkim, którzy wciąż się wahają, że naprawdę nie ma się czego obawiać.
– Nie boli. Naprawdę nie ma się czego bać – mówiła z uśmiechem.
Do oddawania krwi zachęcała również Ewa Gruszkowska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie.
– Czego tu się bać? Nie ma się czego bać. Zapraszamy do nas! – mówiła. Za miesiąc minie 48 lat jej pracy na rzecz krwiodawstwa.
Dziękujemy wszystkim Honorowym Dawcom Krwi i organizatorom wydarzenia. Dzięki Wam pamięć o Bohaterach Powstania Warszawskiego jest nie tylko wspomnieniem przeszłości, ale inspiracją do codziennej troski o drugiego człowieka. Są bowiem wartości, które nie przemijają. Zmieniają się jedynie sposoby, w jakie możemy dochować im wierności.
Zasady oddawania krwi wyjaśnia Krzysztof Sokół, prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża "Kropla Życia" w Pułtusku.
- Wszystkich zachęcamy do dzielenia się tym darem. Krew jest takim lekiem, którego się nie produkuje. Tylko człowiek może przekazać go drugiemu człowiekowi – powiedział w rozmowie z nami.
Kto może oddać krew?
Każda osoba, w wieku od 18 do 65 lat. Musi być zdrowa - to jest warunek.
Jak wygląda wizyta w Mobilnym Punkcie Poboru Krwi?
Osoba, która przychodzi musi mieć dowód osobisty albo dokument ze zdjęciem. Cały pobór trwa do pół godziny. Trzeba wypełnić kwestionariusz. Później idzie się do ambulansu, by pobrać próbkę krwi na morfologię. Po przejściu tego etapu, wypełnia się kolejną deklarację. Następnie wchodzi do ambulansu, gdzie jest lekarz, bo nie jest tak, że można oddać tyle krwi, ile się chce. Lekarz wszystko weryfikuje, sprawdza ciśnienie, wyniki morfologii, deklarację, wtedy zaleca oddanie krwi albo nie dopuszcza do jej oddania. Ale w większości przypadków zaleca oddanie. Bo to jest krew. To rzecz, która jest naprawdę niezbędna. Szczególnie teraz, w wakacje, kiedy coraz więcej ludzi wyjeżdża, zdarza się coraz więcej wypadków, jest okres żniwny, trwają prace w polu... To też jest istotne.
Która grupa krwi jest obecnie najbardziej potrzebna?
- Najbardziej naturalną, uniwersalną, najlepszą dla wszystkich grupą jest 0RH-. Można ją dać każdej osobie.
Ile krwi oddaje się podczas jednego pobrania?
Oddaje się 450 ml. Jest to taki pojemniczek hermetyczny, szczelny, jednorazowy. To będzie około pięciu fiolet. Taka butelka wody. Wszyscy oddają tyle samo, zarówno kobiety, jak i mężczyźni.
Możemy zjeść śniadanie przed oddaniem krwi?
Tak. Nie oddajemy krwi na czczo. To nie jest krew na badania, tylko do przekazania ludziom. Można zjeść lekkie śniadanie. Nie najadać się nie wiadomo jak mocno, ale lekkie śniadanie jest wskazane. Możemy wypić kawę, herbatę. Trzeba jak najwięcej pić wody, trzeba się nawadniać, żeby żyły wyszły. Bo jeżeli ich nie widać, ciężko się w nie wkłuć.
Z jakimi emocjami wiąże się oddawanie krwi?
To nie jest takie hop siup! Mogę to powiedzieć po sobie. Bo adrenalina taka skacze, taka radość jest w człowieku, że się udało, że człowiek może pomóc…Ja oddałem 54 litry i prawdopodobnie komuś pomogłem...
Ilu osobom może pomóc nasza krew?
450 ml! Jedna donacja, jedno oddanie może uratować trzy życia. Także jest to bardzo dużo. Pełną krew przetaczamy ludziom albo rozbijamy na krwinki białe, czerwone. To jest bardzo istotne. Warto pomagać! Trzeba po prostu myśleć patrzeć nie tylko na siebie, ale szerzej, dla ludzi, żeby pomóc. Jeśli ktoś może i ma ochotę - zapraszamy!
Dziękuję za informacje
Anna Jadaś
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze