Utrzymywanie stałych godzin snu ma kluczowe znaczenie dla zdrowia serca — ostrzegają naukowcy z czołowych amerykańskich ośrodków medycznych. Onet przytacza wyniki badań, które wskazują, że nieregularny sen może zwiększać ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, nawet jeśli nie występują jeszcze wyraźne objawy.
W lutym 2023 r. w "Journal of the American Heart Association" opublikowano wyniki badania, które objęło ponad dwa tysiące osób. Analizy wykazały, że u osób, których długość snu w ciągu tygodnia zmieniała się o więcej niż dwie godziny, częściej występowały oznaki tzw. subklinicznej choroby serca. To stan, w którym w naczyniach krwionośnych zachodzą już niekorzystne zmiany, choć nie pojawiają się jeszcze typowe objawy choroby.
Serce potrzebuje regularności
Dr Kelsie Full z Vanderbilt University Medical Center podkreśla, że regularność snu może być istotnym elementem profilaktyki chorób serca. — Nasz organizm funkcjonuje w oparciu o rytm dobowy, który reguluje wiele procesów, w tym sen. Zaburzenia tego rytmu — spowodowane np. nieregularnym zasypianiem — mogą prowadzić do trudności z regeneracją i negatywnie wpływać na serce — wyjaśnia.
Wahania długości snu a zmiany w naczyniach krwionośnych
Podczas tygodniowej obserwacji badacze zauważyli, że większe wahania długości snu wiązały się z obecnością złogów wapnia w tętnicach wieńcowych oraz blaszki miażdżycowej w tętnicach szyjnych. To czynniki, które zwiększają ryzyko zawału serca i udaru mózgu. U osób z nieregularnym snem stwierdzono również mniejszą elastyczność naczyń krwionośnych — typowy objaw miażdżycy.
Więcej przeczytasz w Onecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie