W Pułtusku tempo zmian jest tak zawrotne, że mieszkańcy mijając się na ulicy, zamiast „dzień dobry” pytają „kto teraz?”.
Koalicja PSL-PiS sunie przez miasto niczym buldożer, nie zważając na nic. Wróbelki słyszały, że teraz jeden wiceburmistrz to za mało na taką dynamikę – podobno w planach jest zatrudnienie drugiego zastępcy. To genialne posunięcie, tym bardziej że każdy z koalicjantów, nie tylko w powiecie, ale i w mieście powinien mieć swoich wysoko postawionych reprezentantów, w końcu jak koalicja, to koalicja i jakaś sprawiedliwość musi być! Lekką przeszkodą, zdaniem wróbelków, może być taki drobiazg, jak ogromne i rosnące zadłużenie oraz wiele potrzeb mieszkańców, na które od lat nie ma pieniędzy. Chyba że inżynierowie tej koalicji są takimi wizjonerami, że drugi zastępca będzie pracował prospołecznie, w ramach wolontariatu – i to by miało sens! Kolejne ręce do pracy, w dodatku bez dociążania podatników kwotą ok. 20 tys. miesiąc w miesiąc? W takim przypadku – czemu nie? No, chyba że znajdą się na niego (lub na nią), jakieś rządowe pieniądze z jakiegoś programu, na przykład „Zastępca burmistrza +”.
A po jeszcze jednego"Wróbelka" mozecie sięgnąć do aktualnego wydania Pułtuskiej Gazety Powiatowej, dostępnej od wtorku 3 marca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze