Reklama

Kolej na kolej Zegrze-Przasnysz!

Marszałek Adam Struzik podpisał 26 lutego 2026 roku aneks do Umowy Partnerstwa, który umożliwi prace projektowe związane z budową linii kolejowej Zegrze–Przasnysz. Nowe połączenie ma zapewnić szybki dojazd do Warszawy dla mieszkańców m.in. Pułtuska. Mowa o budowie ponad 70 kilometrów trasy ze wszystkimi elementami infrastruktury towarzyszącej. Same prace projektowe pochłoną ponad 304 miliony złotych. A koszt budowy?

- Na dzisiaj, bardzo wstępnie koszt takiej budowy to ponad 2 miliardy złotych. Zobaczymy, jak to będzie w 2030 roku, w którym mam nadzieję zaczniemy wreszcie budowę. Teraz ważne jest, żeby projekt zrealizować w tych terminach, które podpisane są w umowie - mówił podczas spotkania w Pułtusku marszałek Adam Struzik.

Kolej Północnego Mazowsza ma połączyć Zegrze z Przasnyszem. Projekt „Budowa linii kolejowej Zegrze - Przasnysz jako realizacja szlaku Kolei Północnego Mazowsza” otrzymał dofinansowanie z rządowego programu Kolej+. Współpracuje przy nim 18 samorządów, w tym samorząd województwa mazowieckiego. 26 lutego aneks do Umowy Partnerstwa, oprócz samorządu mazowieckiego, zawarły Miasto i Gmina Serock, gminy Pokrzywnica, Winnica, Karniewo, Szelków, Płoniawy-Bramura, Krasne, Przasnysz, Wieliszew, Nieporęt, miasta Maków Mazowiecki, Pułtusk i Przasnysz oraz powiaty legionowski, pułtuski, makowski i przasnyski.

Reklama

Co oznacza podpisany 26 lutego aneks do umowy? Wspomnijmy, że na ostatnim odcinku trasy (Przasnysz) pojawiły się pewne wizje, koncepcje dotyczące trasowania, co jest tematem niezwykle wrażliwym społecznie. Wzrosły też koszty.

- Teraz finansujemy projekt linii kolejowej, zupełnie nowej, mającej ponad 70 kilometrów, prowadzącej z Zegrza do Przasnysza. Sam projekt kosztuje ponad 300 milionów złotych – odpowiadał na pytania dziennikarzy marszałek Adam Struzik. - 15 procent kosztów ponoszą samorządy, połowę z tych 15 procent, około 25 milionów ponosi Samorząd Województwa Mazowieckiego. Ostatnie uzgodnienie i potrzeba pewnej korekty w obrębie gminy i miasta Przasnysz spowodowały, że musi nastąpić korekta kosztów projektu. Po to, żeby przebieg linii był bezkonfliktowy, po to, żeby wykorzystać jak najbardziej potencjał kolei, zgodziłem się ta to, aby aneksować umowę i żeby ostatecznie zamknąć dofinansowanie projektu. Przypomnę, że projekt ma dać nam w efekcie w roku 2030, bo tyle lat trwa projektowanie takich poważnych przedsięwzięć liniowych, szansę budowy kolei, myślę, że z nowej perspektywy UE, czyli po roku 2028.

Reklama

Jak zaznaczył marszałek, ważne jest abyśmy w roku 2030 projekt był już gotowy, ponieważ jest duża szansa na uzyskanie wsparcia na budowę kolei od UE.

- Jak państwo wiedzą, od 1 stycznia 2028 do końca roku 2034 jest nowy budżet UE, nowa perspektywa i Polska, przynajmniej na tym etapie negocjacji, jaki teraz mamy, znowu będzie największym beneficjentem środków unijnych. Wychodzi na to, że będzie około 123 miliardów euro. Jak będziemy mieli gotowy projekt, będziemy aspirowali po środki europejskie. Przypomnę, że w tym projekcie, który kosztuje ponad 300 milionów złotych, ponad 85 procent będzie pokrytych z budżetu państwa, ale 15 procent muszą pokryć samorządy, czyli około 50 milionów, z których połowę zadeklarował Samorząd Województwa Mazowieckiego, a 18 partnerów kwotę około 25 milionów - mówił Adam Struzik.

Reklama

Co będzie oznaczać kolej na trasie Zegrze-Przasnysz?

- Będzie to po pierwsze aktywizacja tego obszaru gospodarczego Mazowsza. Po drugie będzie przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu. Po trzecie ułatwi podróż z tych wszystkich powiatów, gmin do Warszawy. Mamy już dzisiaj połączenie tzw. linii Warszawa-Zegrze, teraz ją wydłużymy do Przasnysza, to oznacza aktywizację i szansę dostania się do Warszawy, bo Koleje Mazowieckie, które będą operowały, zadeklarowały 14 par pociągów na tej linii kolejowej w przyszłości – odpowiedział marszałek.

Reklama

Czy warto przesiadać się do pociągów?

- Samorząd Województwa Mazowieckiego jest właścicielem dwóch spółek Kolei Mazowieckich, które w zeszłym roku przewiozły już 65 milionów pasażerów i Warszawskiej Kolei Dojazdowej blisko 8 milionów pasażerów. To oznacza, że bardzo dużo ludzi wraca na kolej, dzięki oczywiście lepszym warunkom, nowoczesnym pociągom. My stale rozwijamy ofertę przewozową, bo uważamy, że transport publiczny znakomicie odciąża nasze drogi, a jeżeli chodzi o Warszawę, to też odciąża od nadmiernego ruchu i przyjazdu samochodów osobowych. Oczywiście, że warto korzystać z kolei, to są wygodne, klimatyzowane pociągi, jest tam możliwość skorzystania z sieci bezprzewodowej WiFi, więc jest to komfort jazdy, wygoda, nie trzeba spalać benzyny, a my dopłacamy do cen biletów potężne pieniądze, także bilety też są w przystępnych cenach – mówił Adam Struzik.

Reklama

Kiedy marszałek podróżowała ostatnio pociągiem?

-  Muszę powiedzieć, że nie tak dawno. Niestety nie na Mazowszu tylko w Brukseli. Ale dosłownie dwa tygodnie temu. Bardzo cenię kolej i muszę powiedzieć, że porównując na przykład belgijskie koleje z mazowieckimi to nie mamy się czego wstydzić. Mamy naprawdę przyzwoitą kolej - odparł pytany przez media marszałek.

Koordynatorem projektu jest Burmistrz Miasta i Gminy Serock, który podczas spotkania powiedział o konsultacjach społecznych. Mają one być przeprowadzane (po jednym w każdym powiecie) od 10 do 13 marca br., o godzinie 17:00. 

Reklama
  • 10 marca - Przasnysz,
  • 11 marca - Maków Mazowiecki,
  • 12 marca - Pułtusk,
  • 13 marca - Serock.

Do 23 marca każda jednostka samorządu terytorialnego powinna wypowiedzieć się w formie uzgodnienia bądź wskazania swoich uwag na piśmie, do których elementów projektu zgłasza uwagi.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama