„Gdy Państwo jadą przez Wolę, proszę sobie wyobrazić stosy trupów sięgające do drugiego piętra. Proszę sobie wyobrazić miasto, w którym w ogóle nie było domów. Proszę sobie wyobrazić tysiące ludzi umierających na godzinę, cmentarze na każdym podwórku…” Tak wyglądała Warszawa w 1944 roku…
Pamiętacie jedenaste przykazanie, o którym mówił nieżyjący już Marian Turski? Brzmi ono „Nie bądź obojętny”. Powstanie Warszawskie było świadectwem tego, co te słowa oznaczają w praktyce. Było zrywem ludzi, którzy w obliczu bezwzględnej nienawiści wybrali walkę o wolność, godność, o drugiego człowieka.
Bohaterstwo Powstańców w 1944 roku wyrastało z wychowania w duchu głębokiej solidarności i gotowości do najwyższych poświęceń. Dziś to na nas spoczywa obowiązek pielęgnowania tych wartości i przekazywania ich kolejnym pokoleniom. Najpiękniejszymi pomnikami, jakie możemy współcześnie postawić Powstańcom są codzienne gesty wsparcia i życzliwości wobec siebie nawzajem. Każda wyciągnięta dłoń - nie pięść - w stronę drugiego człowieka. Każde dobre słowo. Każdy dzień, w którym odmawiamy bycia obojętnym na los drugiego człowieka.
Dlatego każdego roku 1 sierpnia tak wielu z nas spotyka się i zatrzymuje w Godzinę „W” przy ul. Kościuszki w Pułtusku, przy symbolicznej bramie z numerem 39, by oddać hołd bohaterom tamtych dni. Zatrzymujemy się na minutę, by przy dźwiękach syren przypominać ich historię…
- Powiedziano nam przed wybuchem Powstania - zastaliście sami (…) – mówił historyk dr hab. Radosław Lolo podczas pułtuskich uroczystości związanych z 82. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. - Zginęło 200 tysięcy ludzi... Gdy Państwo jadą przez Wolę, to proszę sobie wyobrazić stosy trupów sięgające do drugiego piętra. Proszę sobie wyobrazić miasto, w którym w ogóle nie było domów. Proszę sobie wyobrazić tysiące ludzi umierających na godzinę, cmentarze na każdym podwórku. Do dzisiaj w Warszawie jest całe mnóstwo mogił, które znajdują się w różnych miejscach. Straciliśmy wtedy Paryż Północy. Zyskaliśmy stolicę socrealistyczną, której specjalnie nie odbudowano taką, jaka była. Warszawa może nam się podobać lub nie. Ale Warszawa w naszej historii zawsze już będzie wielką, nigdy niezagojoną raną Polski. I to winniśmy Warszawiakom... Zostaliśmy sami. Zabito 200 tysięcy ludzi. Zabrano stolicę. Zabrano jej stołeczność. A dzisiaj jesteśmy tutaj. Bo to my dzisiaj, każdego dnia, każdego roku, nie zostawiamy tych ludzi samych. Oni swoim życiem zdecydowali o tym, kim możemy się czuć dzisiaj. I pamięć, naukę, że to nie było daremne, winniśmy po wsze czasy... Takiego ludobójstwa, jak w Powstaniu Warszawskim, nie było… tak osamotnionego boju, takiego męczeństwa ludności cywilnej… Cześć i chwała bohaterom!
1 sierpnia, na podwórzu przy ul. Kościuszki można było m.in. obejrzeć wystawę poświęconą Powstaniu Warszawskiemu, Wojsku Polskiemu okresu II Rzeczypospolitej (zaprezentowano wyposażenie oficera Wojska Polskiego II RP, pamiątki związane z przysposobieniem wojskowym oraz kolekcję odznak, odznaczeń i symboli wojskowych). Jedno z miejsc w pułtuskiej bramie przeniosło wszystkich w czasie, do szpitala powstańczego z pamiątkami po sanitariuszce. W bramie znaleźliśmy też prawdziwą perełkę – zabytkowy rower, o którym opowiadał naszej redakcji Marek Duda z Pułtuskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej 13. Pułku Piechoty.
Obchodom towarzyszył też Pułtuski Bieg 1944 na symbolicznym dystansie 1944 metrów.
Przygotowano atrakcje dla dzieci związane z powstaniem, m.in. malowanie kamyczków czy rysunków. Była strzelnica małego powstańca, byli strażacy i przedstawiciele WOPR, w towarzystwie których dzieci mogły obejrzeć wnętrza ich samochodów, a w bramie tradycyjnie wystawa rysunków dzieci z pułtuskich szkół, żłobków i przedszkoli.
Po Godzinie „W” wszystkich zaproszono na tradycyjną, wojskową grochówkę i wspólne śpiewanie (nie) zakazanych piosenek powstańczych.
Był to piękny czas pamięci i oddania hołdu Bohaterom Powstania Warszawskiego.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze