Temat jest delikatny, bo chodzi o osoby w kryzysie bezdomności. Z drugiej strony również o komfort (a raczej jego brak) osób korzystających z poczekalni autobusowej i miejskich toalet, a także o koszty ponoszonych przez samorządy w związku z utrzymaniem tych obiektów.
Temat poruszył radny miejski Adam Prewęcki w swoich mediach społecznościowych:
Dziś odwiedziłem spółki Eco Pułtusk i Eco Pułtusk Plus. Rozmawialiśmy o bieżących problemach, z którymi na co dzień mierzą się pracownicy. Jednym z nich jest sytuacja na poczekalni autobusowej. Jak przekazali pracownicy, część osób przebywa tam przez wiele godzin, mimo że nie oczekuje na autobus. Powoduje to dyskomfort dla pasażerów, negatywnie wpływa na wizerunek tego miejsca i znacząco zwiększa zakres prac porządkowych. Drugim problemem są miejskie, automatyczne toalety. Według pracowników zdarzają się przypadki wykorzystywania ich jako miejsca noclegu. Po wniesieniu opłaty 2 zł. osoby pozostają w środku przez wiele godzin, często do rana, pozostawiając po sobie bałagan, który następnie muszą sprzątać pracownicy spółki. Koszty tego sprzątania ponosimy wszyscy jako mieszkańcy.
Reklama
Jak słusznie sam radny zauważył, temat wymaga spokojnej dyskusji, bo z jednej strony należy dbać o czystość obiektów i komfort korzystających zarówno z toalet, jak i poczekalni autobusowej, ale z drugiej strony trzeba szukać rozwiązań dla osób znajdujących się w kryzysie bezdomności. Mamy nadzieję, że samorządowcy zauważą problem i wypracują skuteczne rozwiązania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze