Reklama

Łopoziem wom ło tem nasem kole, ale po wasemu…  I  TO NAS KRĘCI!

Pomiędzy starym piecem a nowoczesnym tabletem, między ludową pieśnią a wnioskiem o grant unijny – pulsuje życie, które wielu, wiele z nas fascynuje... Nasza nowa rubryka - „To nas kręci!” - to hołd dla Kół Gospodyń Wiejskich. Pokazujemy, jak wielką siłę ma ta wspólnota, w której kreatywność spotyka się z doświadczeniem, a wspólne działanie staje się najlepszą odpowiedzią na samotność. Zapraszamy do świata, w którym korzenie dają siłę, by realizować cele, a każda inicjatywa jest dowodem na to, że razem możemy więcej. Do świata, w którym mądrość babć spotyka się z niepokorną wizją wnuczek. I obie udaje się pogodzić. Zaglądamy do kobiecego (i nie tylko) świata, by pokazać, że to, co nas w kołach „kręci”, to nie tylko pasja, z jaką działają. To także szacunek do historii regionu, jego tradycji.  To odpowiedzialność za jutro. To niezłomna wiara, że serce wsi bije dokładnie tam, gdzie spotykają się One – Koła Gospodyń Wiejskich. W kolejnym odcinku „To nas kręci! – Agnieszka Krawczyk, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Zalasiu. Z Kołem spotkałam się w Pułtusku, podczas tegorocznych Spotkań Wielkanocnych na Kurpiach.

Koło Gospodyń Wiejskich w Zalasiu

- Łopoziem wom ło tem nasem kole, ale po wasemu bo po nasemu to nie bendzieta mogli zrozunieć ło cem jo psise – rozpoczyna historię Koła Gospodyń Wiejskich w Zalasiu Agnieszka Krawczyk, jego przewodnicząca. I dalej pisze tak...

Nazywamy się Koło Gospodyń Wiejskich w Zalasiu i jako grupa nieformalna działamy bardzo długo, bo już jakieś 25 lat. Dopiero w 2019 roku zalegalizowaliśmy naszą działalność w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. I tak to się zaczęło...

Reklama

Jesteśmy 39-osobową grupą pasjonatów kultury kurpiowskiej. W swoim gronie mamy depozytariuszki Palmy kurpiowskiej - Zofię Krawczyk i Halinę Dąbkowską oraz członków Zespołu Folklorystycznego „Puszcza Zielona”.

Swoją działalność opieramy przede wszystkim na promowaniu i kultywowaniu kultury naszego regionu. Pragniemy, by nasze tradycje - i te świeckie, i te sakralne - były ciągle żywe.

Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy po założeniu koła, było pozyskanie środków na zakup kompletnych strojów kurpiowskich dla wszystkich członków KGW. Udało nam się to dzięki współpracy z władzami gminy, naszym wójtem Grzegorzem Fabiszewskim, Urzędem Marszałkowskim oraz sołtysem naszej wsi. Wiadomo - jak są stroje, to już połowa sukcesu. Powolutku, pomalutku zradzały się pomysły na różnorakie inicjatywy kulturalne, społeczne, charytatywne, religijne no i oczywiście rozrywkowe.

Reklama

W tym samym czasie powstała wspaniała wiata rekreacyjna i w ten sposób znaleźliśmy, swoje miejsce na ziemi. A skoro znalazło się dla nas miejsce i mieliśmy już w co się ubrać - to czas było zacząć myśleć o robocie... I tak powstały nasze trzy główne inicjatywy...

Nasze KGW Zalas organizuje co roku:

 „Majowy Ziecor z Zalasem”. Jest to spotkanie zaproszonych gości z zespołami folklorystycznymi z naszego regionu, na kurpiowską nutę.

„Odpustówkę” na odpust Piotra i Pawła. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy dwudniowe obchody odpustu Piotra i Pawła w naszej parafii. Były warsztaty robienia kierców kurpiowskich i rzeźbiarskie dla dzieci i młodzieży oraz mini przegląd zespołów kurpiowskich. A na koniec potańcówka na świeżym powietrzu. Wszyscy zaproszeni goście uczestniczyli we mszy świętej odpustowej, a zaprzyjaźnione z nami zespoły kurpiowskie „Puszcza Zielona” i „Kurpiowszczyzna” oprawiały muzycznie całą uroczystość. Odśpiewany przez nich hymn ,,Ciebie Boga Wysławiamy” wyciskał łzy z oczu. Dla takich momentów warto żyć i organizować to wszystko.

Reklama

Kolejnym naszym wydarzeniem jest „Kurpowskie grzybobranie”. To plenerowa impreza cykliczna, organizowana na początku jesieni we współpracy z GOKSiR Łyse i Urzędem Gminy Łyse. Jest las, są grzyby, ludzie i nagrody dla najlepszych grzybiarzy. Mamy nawet drużyny z Litwy. Oczywiście nie brakuje też elementów regionalnych.

W okresie Wielkiego Postu KGW organizuje tzw. Boże Obiady. Jest to 24-godzinna modlitwa i śpiewy za zmarłych. Kiedyś odbywały się one w domach mieszkańców parafii, a obecnie w hali sportowej przy szkole podstawowej w Zalasiu.

Reklama

Poprzez kultywowanie tradycji kurpiowskiej coraz więcej osób podczas uroczystości kościelnych w Zalasiu ubiera się w tradycyjne stroje kurpiowskie. Stroje takie zakładane są nawet dzieciom podczas chrztów świętych.

Najważniejszą jednak inicjatywą jaką realizujemy jest projekt, który nazwaliśmy „Jek to Kurpsie…” Opisujemy i relacjonujemy w nim nasze pozostałe działania, tj. warsztaty, udziały w konkursach, szkoleniach, działania charytatywne, ale przede wszystkim wyjazdy promujące nasze kochane Kurpie. Byliśmy już w Zakopanem, w Spycimierzu, Warszawie, Częstochowie, Budapeszcie, Tatabańjii, a w ubiegłym roku w Rzymie. 

Reklama

Wiecie, to nie tak, że my sobie tylko zwiedzamy. Jesteśmy tam przede wszystkim ambasadorami naszej małej kurpiowskiej ojczyzny. Na tych wyjazdach zawsze uczestniczymy we mszy świętej w polskich kościołach, oprawiamy muzycznie te msze, bierzemy czynnie udział w liturgii słowa, spotykamy się z polonią. Nawiązaliśmy na przykład kontakt z p. Doreną Wasik z Polish American Foundation of Connecticut. Trwały kontakt mamy też z Polskim Stowarzyszeniem Polonii na Węgrzech. I jest to już czwarty rok naszej współpracy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że 14 osób z KGW należy do zespołu „Puszcza Zielona” działającym przy GOKRiS w Łysych. Zespół w 2024 roku uczestniczył w obchodach święta Niepodległości na Wegrzech, w mieście Szekesfehervar. W Tatabańjii, w Sanktuarium Matki Boskiej wspomagajacej zespół oprawiał artystycznie mszę świętą. Z kolei w Bupapeszcie na Wzgorzu Gellerta występował dla ambasadora Polski i głównego dowódcy polskich sił NATO stacjonujących na Węgrzech.

Koncertujemy. Wszędzie, gdzie jesteśmy, prezentujemy stroje kurpiowskie, naszą kulturę i dziedzictwo obdarowując wszystkich wycinankami, kwiatami z bibuły, palmami kurpiowskimi.

Reklama

Najważniejsi są jednak w tym wszystkim ludzie. Możliwość rozmowy z nimi, poznania ich historii, nawiązania przyjaźni (utrzymujemy kontakt na stopie prywatnej). Wyjazdy te są nie tylko formą promocji naszych ukochanych Kurpi, ale przede wszystkim zbliżają nas do siebie i wzmacniają nasze poczucie przynależności. Do tej pory ciężko jest nam uwierzyć, że byliśmy na Watykanie, że uklękliśmy całą grupą (wszyscy w naszych strojach regionalnych) przy grobie Jana Pawła II, serce pękało nam z dumy. Super było odpowiadać na pytanie skąd jesteście - From Poland, from Kurpie.

Cóż...  dużo bym mogła jeszcze pisać, ale napiszę jeszcze tylko o tym...

Reklama

Jestem osobą z zewnątrz, wżeniłam się do Zalasa (tzw. Krzok) i takiej społeczności, jaka jest tu na Kurpiach, w Zalasiu, ze świecą szukać. Tu się jeszcze żyje tak po staremu. Sąsiad odwiedza sąsiada, każdy każdemu pochwalonkę mówi, razem się ludzie radują i razem płaczą, razem pracują i razem się bawią. Po prostu żyjemy razem, nie obok siebie. Taka prawdziwa Polska wieś. Nie żeby zacofana, ale taka prawdziwa. Z żywą kulturą, przywiązaniem do tradycji i wiary. Z takimi ludźmi można przenosić góry i ruszyć w świat.

„Co daje nam koło?” - ktoś może zapytać. Myślę, że przede wszystkim poznajemy siebie, swoje talenty, zdolności, po prostu mocne strony. Jeden pisze wiersze, drugi piosenki, trzeci widowiska, inny robi palmy, a ktoś inny rozwija się kulinarnie. Każdy coś w sobie odkrył i to jest super. W KGW możemy oderwać się od realiów życia codziennego, a przy okazji zrobić coś dla naszej społeczności, gminy i regionu. A wszystko to ku chwale Kurpi.

Reklama

Agnieszka Krawczyk, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Zalasiu podaje też przepis na kurpiowskie twarde pyzy… ukryty w wierszu…

„Ło twardech pyzach”

W kurpśiowskiej puscy

Kurpśionka zyła

Cęsto na łobziad pyzy robźiła.

Kartofle skrobała, ręcnie je terła

Sode dodawała, soli sypała

Jeden do jednego mąki dodawała.

Ręcnie to wszystko zmiesała

I na wrzątek pyzy kulała.

Pśięć zdrowaśków we wrzątku te pyzy lezały

As dobrze do zieżchu powypływały.

Wmiędzycaśie skwarek naskwarzyła

Potam te pyzy na mśki rozłozyła.

Reklama

Okrasiła to wszystko suto skwarkami

I do tech pyzów siadała razem z dzieciami.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama