Kiedy na pułtuskim rynku pachnie prażuchami, rejbakiem, świeżym chlebem, miodem czy kozicowym piwem, kiedy od kolorów strojów kurpiowskich, palm, wikliny, włóczki, ręcznie wykonanych obrusów, serwet, wycinanek z papieru, pisanek i kwiatów z bibuły kręci się wręcz w głowie wiadomo, że rozpoczęły się Spotkania wielkanocne na Kurpiach. W sobotę 28 marca 2026 r. impreza odbyła się już po raz 27. Jej głównym organizatorem od kilku lat jest Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi.
- Witajta Kochane Ludziska na przedświątecznym spotkaniu! - tradycyjnym zawołaniem rozpoczął 27. Spotkania ze sztuką wielkanocną Kurpi Witold Kuczyński.
Dodał on, że orędownikiem i dobrym duchem imprezy, który próbuje jednoczyć Kurpie Zielone z Kurpiami Białymi w Pułtusku jest Janusz Pawlak, koordynator Biura Regionalnego NIKiDW w Pułtusku.
- Jeśli chodzi o organizację tego wydarzenia, robimy to dlatego, żeby nie tylko w Warszawie, ale na terenie całej Polski, ludzie mogli spotkać się z kulturą i tradycją, żeby umieli rozpoznać podstawowe dania, wyroby, hafty. Żeby wiedzieli z czym mają do czynienia. Bo przykro trochę, jeżeli człowiek mieszka na tym terenie i nic o nim nie wie. Chcielibyśmy taką wiedzę przybliżyć każdemu z mieszkańców zarówno Pułtuska, jak i tym, którzy tutaj przyjadą – mówił nam Dariusz Boszko, zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.
Beata Jóźwiak, Burmistrz Pułtuska, której towarzyszyła zastępczyni Anna Ignatowicz, zachęciła wszystkich do korzystania ze wszystkich przygotowanych na sobotę atrakcji.
Kolorowe stoiska lokalnych twórców i producentów zachęcały do smakowania potraw, kupowania świątecznych dekoracji. Były m.in. ceramika, palmy, jaja, koszyczki wielkanocne, dzieła wykonane na szydełku czy krosnach, stroiki, kwiaty z bibuły, wycinanki. Można było spróbować prażuchów (rewelacyjne!), fafernuchów (ciasteczka kurpiowskie), rejbaka (babki ziemniaczanej), smalcu, świeżego chleba, żurku, pierogów, kozich serów, syropów, przetworów z owoców, ciast, cukru z lawendą i wielu, wielu innych rarytasów kuchni kurpiowskiej.
Byli muzycy, grajkowie, śpiewacy, a towarzysząca występom gadka kurpiowska dopełniała klimat spotkania.
Słońce, które tego dnia dopisało, muzyka, śpiew, gwar z rynku wdzierały się przez okna do pułtuskiej „trzynastki”, a tam - tradycyjnie już - odbywały się warsztaty dla dzieci i dorosłych. Przy wspólnym stole tworzono wycinanki, kwiaty z bibuły, ozdabiano jaja najstarszą metodą batikową. Przyjechały na nie twórczynie z Puszczy Zielonej i Puszczy Białej.
Podczas wielkanocnego spotkania ogłoszono też, które z KGW zrobiło najlepszy rejbak. Wygrały - KGW Bursztynianki z Cierpięt i KGW Nowinianki z Leszczydołu - Nowin. Nagrody wręczyli zastępca burmistrza Pułtuska Anna Ignatowicz i Zastępca Dyrektora Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi Dariusz Boszko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze