Reklama

Kto jeszcze chodzi do lumpeksu po ubrania? Młodzież chodzi po pieniądze!

W piątkowe poranki ludzie pamiętający PRL mogą mieć zawroty głowy – gigantyczne kolejki stojące pod sklepami, ludzi wygłodniałych i gotowych zabijać za towar. Ale nie pod sklepem spożywczym! Taki widok reprezentują sobą tzw. second handy, lokale z odzieżą używaną, albo, jak kto woli – lumpeksy.

Pomimo iż kiedyś z takimi zajęciami kojarzono starsze panie, to dziś pod tymi sklepami w piątek można ujrzeć tonę młodzieży. I wtedy pada pytanie: czemu na dostawy? Przecież wtedy owe ubrania kosztują najwięcej, dlaczego tak usilnie czekać pod tymi domami mody na dostawy? A odpowiedź jest prosta – przyczyną jest popularna litewska aplikacja Vinted.

Jak to działa? Otóż w taki drogi piątek siedemnastoletni uczeń szkoły średniej zrywa się z lekcji, biegnie do lumpeksu, przebiera wieszaki, jakby zależało od tego jego życie, i znajduje tam – powiedzmy – koszulkę Adidasa za 20 złotych. Oryginalną.

Reklama

I tutaj zaczyna się magia: wraca do domu, odpala ładne światło, robi zdjęcia ze wszystkich stron i odpowiednio je podkręca, a następnie wystawia na stronie z podpiskiem „NOWE BEZ METKI” (albo i z metką, jak jest wystarczająco chytry!). A jeśli koszulka jest w naprawdę dobrym stanie, to potrafi kosztować dużo więcej niż w takim lumpie – np. 80 polskich złotych. Więc za te poranne łowy i kilka minut na wystawienie, na jednej rzeczy nasz podopieczny potrafi mieć nawet czterokrotną przebitkę cenową – i wyjść z procederu na czysto 60 złotych! A to tylko jeden, przykładowy przedmiot. Bo koszyki sklepowe mogą być pełne, a koszulka nie musi kosztować 80 złotych, a może 250 (byłem świadkiem takiej sytuacji!).

I jest to genialna strategia biznesowa – nie każdy lubi wyprowadzać psy albo kosić trawniki. Wymaga to trochę poświęcenia, trochę znajomości mody i trendów ubraniowych, trochę szczęścia do algorytmu aplikacji oraz odrobiny kreatywności i artyzmu – w końcu im ładniejsze zdjęcie, tym lepsza cena! Jest to coraz popularniejsze zajęcie dla młodych ludzi, bo w ten łatwy sposób można odciążyć finansowo rodziców i pokazać swoją samodzielność. Również osoba kupująca nie jest w tej chwili poszkodowana – w sumie co to zmienia, czy ubranie jest z czyjejś szafy, czy z wieszaka z second handu?

Reklama

Jedyny minus stanowi fakt, iż te proceder[y] dość mocno rozregulowały rynek Vinted. Aplikacja, która była znana z wybitnie niskich cen produktów ludzi, którzy chcieli opróżnić garderobę, stała się teraz prawdziwą ikoną mody i to wcale nie najtańszą! Wszystkie produkty w aplikacji, chcąc nie chcąc, podrożały i gdy faktycznie jesteśmy w potrzebie tanich, fajnych ubrań, to niekoniecznie Vinted będzie zawsze najlepszą opcją.

Ogólnie myślę jednak, że jest to zjawisko pozytywne – młodzież uczy się zarządzania biznesowego od najmłodszych lat, a taki proceder jest na pewno bardziej skuteczny niż przedmioty uczące tego w szkole. Jak to powiedział mój kolega, specjalista w temacie: „[...] oni mi płacą za to, że ja do tego lumpa pójdę, wybiorę to za nich, upiorę i ładnie zapakuję: dla mnie to sprawiedliwe!”. I ja się z tym zgadzam.

Reklama

Gorzej, jeśli do kogoś przychodzi paczka w worku na śmieci, a zapach zabiera kupującego wprost w krainę odzieży używanej.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości