Reklama

Dlaczego przez Pułtusk nadal przejeżdżają tiry?

Pomimo otwarcia obwodnicy nie wszystkie tiry omijają Pułtusk.

Pomimo otwarcia obwodnicy nie wszystkie tiry omijają Pułtusk. Problem stanowią przede wszystkim trasy od i do Wyszkowa i wygląda on następująco: kierowcy ciężarówek, prowadzeni przez znaki, zjeżdżają z obwodnicy na węźle w Moszynie, a następnie przejeżdżają przez sam środek miasta, czym wydłużają sobie drogę (przez stanie na światłach i nadmierną ilość skrzyżowań), a mieszkańcom działają na nerwy (powodując korki i zanieczyszczając [jeszcze bardziej!] powietrze). To samo dzieje się z tirami jadącymi od Wyszkowa w stronę Ostrołęki/Ciechanowa/Przasnysza.

Znaki powinny prowadzić kierowców na zjazd na drogę na Nasielsk, bowiem dzięki temu omija się główną część miasta. W ten sposób ciężarówki z Wyszkowa zjeżdżałyby na rondzie Kaczyńskiego w lewo i jechały wprost na obwodnicę, a transporty z północy, zamiast zjeżdżać już w Moszynie, miałyby jechać jeszcze kilka kilometrów do zjazdu w Jeżewie. Oprócz korekty znaków można by było na obwodnicy zastosować zakaz zjazdu dla tirów na węźle w Moszynie, aby uniknąć tych komplikacji. Co więcej, według naszych czytelników, po otwarciu obwodnicy wzmożył się ruch na ul. Wojska Polskiego, co tylko dobitniej ukazuje absurd tego niedopatrzenia. Ten drobny szczegół powoduje, że dla połowy transportów ciężarowych otwarcie obwodnicy de facto nic nie zmieniło.

Reklama

W galerii przedstawiamy Państwu amatorski szkic, jak trasy tirów nie powinny wyglądać (czerwony), a jak powinny (zielony). Zachęcamy również do obejrzenia krótkiego materiału wideo o tym problemie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama