Nerwowe zachowanie dwóch młodych mężczyzn podczas rutynowej kontroli drogowej szybko znalazło swoje uzasadnienie. Policjanci z Pułtuska wyeliminowali z ruchu drogowego 23-letniego kierowcę BMW, który prowadził auto pod wpływem narkotyków. Jego młodszy kolega również trafił do aresztu – miał przy sobie środki odurzające.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend w miejscowości Golądkowo. Funkcjonariusze ogniwa patrolowo-interwencyjnego zatrzymali do kontroli osobowe BMW. Choć początkowo mogło się wydawać, że to rutynowe działania, zachowanie mężczyzn podróżujących autem natychmiast wzbudziło czujność mundurowych. Zarówno 23-letni kierowca, jak i jego 21-letni pasażer byli wyraźnie pobudzeni i nienaturalnie zdenerwowani. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący jest trzeźwy, jednak policjanci, opierając się na swoim doświadczeniu, nie dali za wygraną. Postanowili sprawdzić, czy przyczyną dziwnego zachowania nie są substancje psychoaktywne.
- Badanie narkotesterem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy. Wynik wskazał, że 23-latek prowadził pojazd, będąc pod wpływem substancji zabronionych – informuje kom. Milena Kopczyńska z KPP w Pułtusku.
Na samym teście narkotykowym sprawa się nie zakończyła. Podczas przeszukania pojazdu policjanci znaleźli zawiniątko z białym proszkiem. Jak się okazało, należało ono do 21-letniego pasażera. Wstępne testy potwierdziły, że zabezpieczona substancja to amfetamina.
Obaj mieszkańcy powiatu pułtuskiego zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu. Usłyszeli już zarzuty. 23-latek odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego, co wiąże się z wysoką grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów, a nawet karą pozbawienia wolności. 21-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, za co według polskiego prawa grozi kara do 3 lat więzienia.
Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę i przypomina, że narkotyki za kierownicą stanowią takie samo zagrożenie dla życia i zdrowia, jak jazda pod wpływem alkoholu.
Źródło: KPP Pułtusk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze