Jak podaje Puls Biznesu, konsorcjum 13 banków kredytuje potężną inwestycję w Jachrance nad Jeziorem Zegrzyńskim. Powstanie tam kompleks obejmujący 500 pokoi hotelowych, sale konferencyjne, strefy medyczne oraz niemal 3 tys. m² odkrytych basenów zasilanych wodami geotermalnymi o właściwościach leczniczych. Wody te pochodzą zapewne z tych samych pokładów, co geotermia stwierdzona wiele lat temu w Pułtusku.
Na początku lat 2000 nieodżałowany, niezwykle merytoryczny radny Jerzy Krzyżewski wniósł pod obrady Rady Miejskiej temat złóż geotermalnych znajdujących się pod Pułtuskiem. Badania zostały już wcześniej przeprowadzone i fakt istnienia tych wód był niezaprzeczalny. Radny – myślący o mieście w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja i w kategoriach dobra wspólnego, a nie własnego interesu – zachęcał do poważnej dyskusji. Argumentował, że nawet jeśli wody nie są bardzo gorące, mogą służyć do ogrzewania miasta, a także stać się podstawą do stworzenia w Pułtusku uzdrowiska.
W sprawę zaangażował się również ówczesny dyrektor Domu Polonii, Grzegorz Russak, który także widział w tym szansę na rozwój miasta i zarządzanego przez siebie obiektu. Wiedział, że Dom Polonii, który w pierwszej dekadzie działalności był liderem branży w Polsce, bez dalekosiężnych inwestycji przegra z dziesiątkami, jeśli nie setkami obiektów modernizujących się i podnoszących nieustannie jakość oferty. Wszyscy mieli świadomość, że geotermia w Pułtusku to inwestycja ogromna, trudna, liczona już wtedy w setkach milionów złotych – projekt na lata, jeśli nie dekady. Był to nieśmiały początek dyskusji ludzi ambitnych, patrzących daleko w przyszłość i gotowych mierzyć się z wyzwaniami przekraczającymi wyobraźnię innych.
Mimo że wykonano odwierty (z tego co pamiętam – w rejonie siedziby PEC-u oraz na wyspie), mimo że wyniki były obiecujące, mimo że właśnie wtedy zaczęły otwierać się drzwi do środków unijnych, sprawa ugrzęzła w jałowych sporach. Przegrała z dyskusjami o „pilniejszych” inwestycjach: remoncie elewacji ratusza, miejskim WC czy budowie fontanny. Polityka, politykierstwo i samorządowy „niedasizm” zwyciężyły.
Od tamtego czasu żaden z pułtuskich radnych nie wspomniał o geotermii ani słowem. Tymczasem miasto od początku wieku zwiększyło swój dług o dziesiątki milionów złotych. Zrealizowano kilka większych i kilkadziesiąt mniejszych inwestycji. Mamy mosty, ulice, fontannę, wyremontowany ratusz i miejskie WC. Jednocześnie w miejskich spółkach odpowiedzialnych za wodę i ciepło – PEC i PWiK – technologie wciąż pamiętają końcówkę PRL-u, a myślenie o przyszłości ogranicza się do pilnowania, by „swoi” zasiadali w zarządach i radach nadzorczych.
Oczyszczalnia ścieków stała się nawet wygodnym alibi do podcinania skrzydeł przedsiębiorcom planującym inwestycje. PEC, poza ogrzewaniem miasta węglem i miałem, realizuje jeszcze jedno zadanie – przechowuje „lokomotywę”, która ma być, nomen omen, turystyczną lokomotywą wizerunku miasta.
Pułtuski zamek jakoś się trzyma, choć nazwa „Dom Partii” nie wzięła się znikąd. Kuchnia nadal bywa niebanalna, klimat starego zamku pozostaje atrakcyjny, ale pod każdym innym względem branża hotelarsko-gastronomiczno-kongresowa odjechała daleko. Za dużo jest partyjnych, pseudopatriotycznych uniesień i projektów w stylu „drewno jest z lasu”, a za mało inwestycji, na które Wspólnoty Polskiej po prostu nie stać. Jednym z większych „sukcesów” pozostaje umorzenie podatków przez p.o. burmistrza, która była akurat z tej samej partii do dyrektor.
Serock dawno odjechał ekspresem. Wyszków, a zwłaszcza Ciechanów, zmieniają się z miesiąca na miesiąc. A Pułtusk? Pułtusk jest wysoko w rankingu miast tracących swoje szanse i wygrywający tylko w jednej kategorii – liczby komisarzy powoływanych przez premiera w ciągu zaledwie kilku lat.
A tymczasem w Jachrance powstaje obiekt, który wykorzysta wszystkie dary natury: rzekę (a w zasadzie Jezioro Zegrzyńskie), wody geotermalne oraz bliskość Warszawy.
Szkoda, że po ćwierćwieczu od tamtych pomysłów i planów radnego Jerzego Krzyżewskiego i dyrektora Grzegorza Russaka jesteśmy w temacie geotermii i rozwoju Pułtuska jako miasta turystycznego w tym samym miejscu. A w zasadzie cofnęliśmy się, bo kto nie idzie do przodu, ten się cofa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze