W ostatnich tygodniach Polskę zalała fala fałszywych alarmów, która wywołała dyskusję o zasadach działania służb ratunkowych. Onet wyjaśnia, kiedy policja i strażacy mogą wejść do lokalu siłowo.
- Wejście siłowe do lokalu jest środkiem wyjątkowym, ale dopuszczalnym, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie zagrożenia życia i zdrowia — podkreśla w rozmowie z Onetem asp. Karol Gruda z Komendy Głównej Policji.
Operatorzy numerów alarmowych 112 i 999 wyjaśniają, że każda informacja o zagrożeniu życia traktowana jest priorytetowo. Monika Beuth, rzeczniczka Urzędu m.st. Warszawy, tłumaczy, że operator dwukrotnie próbuje skontaktować się ze zgłaszającym. Jeśli nie ma odpowiedzi, a zgłoszenie dotyczy zagrożenia życia, sprawa trafia do odpowiednich służb.
- Dyspozytor nie ma technicznych możliwości zweryfikowania, czy zgłoszenie jest fałszywe - wyjaśnia Luiza Jurgiel-Żyła, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.
W 2025 r. aż 28,95 proc. zgłoszeń na 112 było niezasadnych, a na numer 999 w samym województwie mazowieckim odnotowano ponad 16 tys. fałszywych alarmów w ciągu czterech miesięcy.
Policja zapewnia, że każde zgłoszenie o zagrożeniu życia traktuje poważnie do czasu wykluczenia niebezpieczeństwa.
- Funkcjonariusze nie mogą założyć, że zgłoszenie jest fałszywe - zaznacza asp. Gruda. Decyzję o wejściu siłowym podejmuje dowódca patrolu, oceniając pilność sytuacji i brak kontaktu z osobami wewnątrz lokalu.
Reklama
Podobnie działa straż pożarna. W przypadku interwencji w mieszkaniu matki prezydenta, kierujący akcją zdecydował o siłowym wejściu po nieskutecznych próbach kontaktu. Mieszkanie okazało się puste, ale - jak podkreślają strażacy - każda tego typu informacja wymaga natychmiastowej reakcji.
Więcej informacji - tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze