Reklama

Czy zbliża się finał głośnego procesu Krzysztofa Nuszkiewicza?

Od stycznia 2018 roku, kiedy to funkcjonariusze CBA zatrzymali ówczesnego burmistrza Pułtuska, lokalna społeczność pozostaje podzielona. W dyskusjach mieszkańców wciąż powraca to samo pytanie: czy Krzysztof Nuszkiewicz jest ofiarą politycznego systemu, czy też stawiane mu zarzuty są uzasadnione i powinien ponieść konsekwencje? Nad Pułtuskiem wisi jednak przede wszystkim jedno kluczowe pytanie: kiedy to się skończy? A MINĘŁO JUŻ SIEDEM LAT!

Przypomnijmy, że sprawa zaczęła się od zarzutów korupcyjnych związanych z miejskimi inwestycjami, w tym z budową żłobka, co skutkowało kilkumiesięcznym aresztem tymczasowym dla włodarza. Do 2021 roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadziła wielowątkowe śledztwo, sukcesywnie rozszerzając listę zarzutów. Objęły one m.in. nieprawidłowości w Zespole Szkół w Golądkowie (dotyczące fikcyjnych kursów i przywłaszczenia mienia) oraz działanie na szkodę miejskiej spółki Eco Pułtusk.

W lutym 2022 roku do Sądu Okręgowego w Ostrołęce trafił obszerny akt oskarżenia przeciwko 14 osobom. Sam Krzysztof Nuszkiewicz usłyszał łącznie 18 zarzutów. Ponieważ część osób oskarżonych dobrowolnie poddała się karze proces ruszył dopiero w styczniu 2024 roku, stając się tłem dla burzliwych wydarzeń politycznych. Choć w kwietniu 2024 roku Krzysztof Nuszkiewicz wygrał w wyborach samorządowych, nie zdołał objąć urzędu Burmistrza Pułtuska. Decyzją premiera Donalda Tuska został zawieszony, a miastem zaczęła zarządzać Marzena Cendrowska. Ostatecznie, w lipcu 2024 roku, oskarżony zrezygnował z mandatu, co doprowadziło do przedterminowych wyborów.

Reklama

Co dzieje się w sali sądowej obecnie? O stan postępowania zapytaliśmy Michała Pieńkowskiego, Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Ostrołęce. Jak wynika z uzyskanych informacji, do tej pory sąd przesłuchał 17 świadków. Na liście pozostało jeszcze około 15 osób, które mają złożyć zeznania podczas kolejnych rozpraw. Najbliższe terminy wyznaczono na marzec (dwa posiedzenia) oraz kwiecień.

Czy kwietniowa data może oznaczać koniec procesu? Tutaj nastroje są studzone. Rzecznik podkreśla, że dopóki nie zostaną przesłuchani wszyscy świadkowie, trudno wyrokować, kiedy zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie. Może być potrzebnych jeszcze kilka rozpraw a więc kilka miesięcy. Pułtusk musi więc uzbroić się w cierpliwość – finał jednej z najgłośniejszych spraw w historii miasta wciąż pozostaje niewiadomą.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama