• Kupno samochodu na kredyt tylko z dodatkowo płatnymi usługami. • Brak istotnych informacji o jednym ze sprzedawanych produktów - lokalizatorze samochodu, z którego korzystanie okazywało się odnawialną subskrypcją. • Prezes UOKiK postawił zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów spółce Autocentrum AAA Auto.
Czy do jazdy samochodem potrzebny jest lokalizator pojazdu? Oczywiście, że nie, ale spółka Autocentrum AAA Auto uzależniała przyznanie kredytu na zakup samochodu m.in. od wykupienia tej usługi. Przedsiębiorca to znany sprzedawca używanych pojazdów - w sieci salonów, na stronie internetowej i w popularnym serwisie ogłoszeniowym. Spółka oferuje samochody za gotówkę, ale ma też ofertę sprzedaży kredytowej.
Co doliczano do ceny auta?
Sposób sprzedaży samochodów na kredyt budzi zastrzeżenia Prezesa UOKiK.
Do Urzędu wpłynęły skargi konsumentów, którzy twierdzili, że mogli kupić auto na raty tylko w pakiecie z dodatkowymi usługami. Z informacji zebranych przez Urząd wynika, że były to m.in. lokalizator GPS, ubezpieczenie samochodu, a także artykuły samochodowe, np. gaśnica, trójkąt ostrzegawczy i kamizelka odblaskowa. Część z tych produktów nie była potrzebna do korzystania z samochodu albo kupujący mogli już je mieć bądź kupić we własnym zakresie.
Koszt usług i produktów dodatkowych doliczano do kwoty kredytu. W efekcie opiewał on na wyższą kwotę niż cena samochodu - często o kilka tysięcy złotych. Potwierdzają to skargi konsumentów. Jeden z nich napisał: Sprzedawca zastosował jakąś sprzedaż wiązaną i „wymusił” dodatkowy zakup jakiejś gwarancji Carlife, jakiegoś pakietu Bronze. Pakiet Smart i pakiet Bronze zostały przedstawione jako obowiązkowe przy otrzymaniu kredytu. Kolejna skarga pokazuje, jak zmieniła się wysokość kredytu: Samochód kosztował 23 908 PLN, a do banku podano, że samochód kosztuje 32 779 PLN.
- Konsumentowi oferowano zakup samochodu na raty, ale pod warunkiem dokupienia dodatkowych produktów lub usług. W efekcie musiał spłacić wyższy kredyt niż zaplanował, czasem o kilka tysięcy. Taka praktyka spółki może naruszać zbiorowe interesy konsumentów, co jest zagrożone karą do 10 proc. rocznego obrotu firmy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Czy konsumenci wiedzieli, co kupują?
Zarzuty Prezesa UOKiK dotyczą także braku jasnych informacji o lokalizatorze GPS, czyli jednym z dodatkowych urządzeń oferowanych przez Autocentrum AAA. Konsumenci nie otrzymywali informacji o modelu, typie, przeznaczeniu i podstawowych parametrach technicznych urządzenia ani o zakresie usługi. Bez takich danych nie mogli ocenić, czy produkt odpowiada ich potrzebom lub nadaje się do montażu w danym pojeździe.
Kupujący nie byli również informowani, że po upływie czasu określonego w umowie usługa lokalizacji GPS zostanie automatycznie przedłużona na kolejny, płatny okres. Potwierdzają to skargi: Nie informują o zakończeniu umowy a jeszcze trzeba 30 dni przed wysłać formularz wypowiedzenia jeśli się spóźni to trzeba z góry płacić za kolejny rok. Nie polecam. Wysłałem wypowiedzenie umowy 25 dni przed zakończeniem umowy. Okazało się, że to krótko i zostanie naliczona opłata za kolejny rok.
W ocenie Prezesa UOKiK, potwierdzonej w orzecznictwie sądów, przedłużenie umowy powinno następować wyłącznie za wyraźną zgodą konsumenta. Przedsiębiorca powinien przedstawić ofertę przedłużenia wraz z ceną, a konsument powinien mieć możliwość swobodnego zdecydowania, czy chce z niej skorzystać.
Prowadzone postępowanie nie jest pierwszym działaniem Prezesa UOKiK wobec Autocentrum AAA Auto. Pod koniec 2023 r. wydał m.in. decyzję, w której stwierdził naruszenie zbiorowych interesów konsumentów - spółka wprowadzała konsumentów w błąd co do ceny samochodów. Aktualnie ta sprawa jest w sądzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze