Złość i brawura za kierownicą mogły doprowadzić do katastrofy. Funkcjonariusze z Mazowieckiej Grupy SPEED wyeliminowali z ruchu niebezpieczne zachowanie 36-letniego kierowcy busa, który wyprzedzał na zakręcie i podwójnej ciągłej.
Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę na drodze krajowej nr 53 w okolicach miejscowości Wach (powiat ostrołęcki). Policjanci z ostrołęckiej drogówki, patrolujący trasę w ramach Mazowieckiej Grupy SPEED, byli świadkami skrajnie nieodpowiedzialnego manewru.
Kierowca dostawczego auta zignorował podwójną linię ciągłą oraz brak widoczności i rozpoczął wyprzedzanie jadącego przed nim Jaguara bezpośrednio na zakręcie. Manewr ten stworzył bezpośrednie zagrożenie dla życia osób podróżujących z naprzeciwka. Nadjeżdżający z przeciwnego kierunku pojazd (w którym podróżowały trzy osoby) musiał gwałtownie hamować i uciekać na pobocze.Tylko natychmiastowa i przytomna reakcja poszkodowanego kierowcy zapobiegła tragycznemu w skutkach zderzeniu czołowemu.
Mundurowi niezwłocznie zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą busa siedział 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Tłumaczenie sprawcy mocno zaskoczyło funkcjonariuszy – mężczyzna oświadczył, że „zdenerwował go” sposób jazdy kierowcy Jaguara i po prostu chciał mu „coś pokazać”. Za tę próbę udowodnienia "czegoś" mężczyzna otrzymał mandat wysokości 2 000 zł i 10 punktów karnych.
Apel Policji
Policja po raz kolejny przypomina, że drogi publiczne to nie miejsce na emocje, szukanie odwetu czy udowadnianie czegokolwiek innym uczestnikom ruchu. Impulsywne decyzje podejmowane za kierownicą w ułamku sekundy mogą kosztować kogoś życie.
Źródło: KMP Ostrołęka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze