Niespełna 2,5 promila alkoholu w organizmie miała lekarka, która w połowie marca pełniła dyżur w szpitalu w Pułtusku. Mimo że pod wpływem alkoholu zdołała przyjąć aż 23 pacjentów, prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa – jak informują dziś ogólnopolskie portale. To jednak nie koniec jej problemów – sprawą zajął się już rzecznik odpowiedzialności zawodowej.
O zdarzeniu pialiśmy tutaj:
Według TVN24.pl śledczy badali, czy postępowanie medyczki nie doprowadziło do bezpośredniego narażenia pacjentów na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu – za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału prokuratura podjęła jednak decyzję o zamknięciu sprawy.
Prokuratorskie postępowanie nie wykazało jednak, aby zachowanie lekarki wyczerpało znamiona czynu zabronionego. Na tej podstawie śledztwo zostało umorzone.
Natomiast Prokuratura Rejonowa w Pułtusku skierowała w tej sprawie oficjalne pismo do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął już postępowanie wyjaśniające. To właśnie przed sądem lekarskim kobieta może odpowiedzieć za złamanie zasad etyki zawodowej oraz rażące zaniedbanie swoich obowiązków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze