Mieli plan, ale go nie zdrealizowali. Dwóch młodych mieszkańców Ostrołęki ukradło ze sklepu karton z 12 parami markowego obuwia. Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów z Wydziału Patrolowego, złodzieje usłyszeli zarzuty zaledwie kilkanaście minut po zdarzeniu.
Do incydentu doszło w miniony czwartek, 5 lutego. Scenariusz kradzieży przypominał film akcji. Jak wynika z ustaleń policji, dwaj mężczyźni najpierw weszli do sklepu, by zrobić rozpoznanie. Po chwili opuścili lokal, ale tylko po to, by jeden z nich mógł wykonać decydujący ruch. Młodszy z mężczyzn wbiegł nagle do środka, chwycił duży karton zawierający 12 par markowych butów i rzucił się do ucieczki. Straty oszacowano na blisko 3000 złotych. Właściciel nie zwlekał ani sekundy i natychmiast zaalarmował dyżurnego ostrołęckiej komendy.
– Kluczem do sukcesu był czas. Natychmiastowe zgłoszenie pozwoliło dyżurnemu na sprawne skierowanie patroli w rejon zdarzenia – informuje nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Funkcjonariusze z Wydziału Patrolowego przeczesali okoliczne ulice, klatki schodowe i pobliskie podwórka. Intensywne poszukiwania przyniosły efekt już po 20 minutach. Policjanci namierzyli i zatrzymali dwóch podejrzanych – to mieszkańcy Ostrołęki w wieku 19 i 20 lat. Co najważniejsze, mundurowym udało się odzyskać cały skradziony towar. Komplet 12 par butów wrócił już na sklepową półkę, a właściciel punktu nie krył wdzięczności za profesjonalizm funkcjonariuszy.
Młodzi mężczyźni noc spędzili w policyjnym areszcie. Na podstawie zebranego materiału dowodowego usłyszeli już zarzuty kradzieży. Obaj przyznali się do winy. Zgodnie z kodeksem karnym, za ten czyn grozi im teraz do 5 lat pozbawienia wolności oraz wpis do policyjnych kartotek, który może przekreślić ich plany zawodowe na starcie dorosłości.
Policja po raz kolejny apeluje: jeśli jesteś świadkiem przestępstwa, nie zwlekaj. Przykład z Ostrołęki pokazuje, że każda minuta ma znaczenie dla schwytania sprawcy na gorącym uczynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze