Kiedy w 2023 roku odbywały się wybory parlamentarne, wszystkie strony politycznej rywalizacji obiecywały mniej lub bardziej ważne rzeczy. Partie obecnej koalicji rządowej zapowiedziały, że jednym z pierwszych działań będzie wprowadzenie finansowanego z budżetu państwa programu in vitro. Znam osoby, które tylko dla realizacji tego programu poszły na wybory i zagłosowały, jak trzeba!
Przypomnijmy, że rozwój nowoczesnych metod leczenia niepłodności został w Polsce zablokowany przez wcześniejsze rządy prawicy. Tylko niektóre samorządy wspierały finansowo rodziny, które nie mogły sobie pozwolić na leczenie z własnych środków.
A problem jest poważny, dotyczy dziesiątek tysięcy par co nie jest bez znaczenia w kraju, gdzie dzietność jest na niskim poziomie.
Obietnica wyborcza została spełniona błyskawicznie – już w grudniu 2023 roku uchwalono odpowiednie przepisy. Program został oficjalnie przyjęty przez parlament pod koniec 2023 roku, a 1 czerwca 2024 r. ruszyły zapisy, dając nadzieję tysiącom par borykających się z niepłodnością.
Pierwsze dziecko w ramach programu przyszło na świat w styczniu 2025 r. – od tej chwili polskie rodziny zaczęły doświadczać tego cudu w liczbach, które zapierają dech w piersiach. Do końca grudnia 2025 r. urodziło się 9 525 dzieci, a dziś ich liczba przekroczyła już 10 000. To nie są tylko cyfry – to tysiące historii, tysiące szczęśliwych rodzin, tysiące domów wypełnionych dziecięcym śmiechem.
W programie leczeniem objęto już ponad 40 000 par. Każda z tych historii dowodzi, że nauka i odpowiednia polityka zdrowotna mogą zmieniać życie w najbardziej namacalny sposób. To także inspiracja dla społeczeństwa – pokazuje, że nawet w obliczu trudności można znaleźć nadzieję i wsparcie.
In vitro nie jest tylko procedurą medyczną. To symbol determinacji i miłości, które pokonują przeszkody natury. Każde z tych dzieci to początek nowego życia, nowego rozdziału, nowe marzenia rodziców, którzy w końcu mogli wziąć swoje dziecko na ręce i poczuć pełnię szczęścia.
Patrząc na te tysiące uśmiechów, trudno nie odczuć dumy i wdzięczności – dla lekarzy, naukowców, urzędników, polityków, ale też wszystkich, którzy odważyli się stworzyć możliwość tam, gdzie wcześniej dominowała źle rozumiana ideologia. Program in vitro pokazuje, że kiedy połączymy naukę, empatię i odrobinę odwagi politycznej, powstają cuda… w postaci nowych pokoleń.
Każdy, kto ponad dwa lata temu przyłożył swój mały głos do odsunięcia od władzy blokujących finansowanie z budżetu państwa in vitro fundamentalistów, może dziś być dumny. Ja jestem.
Marzena Cendrowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze