Reklama

Rozbito grupę fałszerzy: Emerytowany mundurowy z Ukrainy i „fabryka” banknotów [FILM]

Służby uderzyły jednocześnie w kilku miastach Polski, likwidując profesjonalną linię produkcyjną fałszywych pieniędzy, zabezpieczając prekursory narkotykowe i zatrzymując siedem osób. Mózgiem operacji okazał się były funkcjonariusz ukraińskich służb, którego biegli z NBP określili mianem wysokiej klasy specjalisty.

Wielomiesięczna praca operacyjna funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) oraz policjantów z Wrocławia, Radomia i Warszawy zakończyła się spektakularnym sukcesem. Służby rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą, która zalała polski rynek podróbkami o najwyższym nominale – 500 zł. W akcji, nadzorowanej przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu, brali udział eksperci z Narodowego Banku Polskiego oraz krajowy koordynator ds. fałszerstw pieniędzy KGP. Skala operacji objęła cztery województwa, a finał rozegrał się w Sochaczewie, Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu.

Samouk z profesjonalnym zapleczem

Kluczowym momentem było zatrzymanie w Sochaczewie głównego fałszerza. Przy wsparciu kontrterrorystów z jednostki „BOA” ujęto byłego funkcjonariusza służb ukraińskich oraz jego żonę. Mężczyzna, dysponujący ogromną wiedzą z zakresu IT i elektroniki, zorganizował w mieszkaniu kompletną linię produkcyjną.

„To samouk o niezwykłych umiejętnościach. Zabezpieczony sprzęt oraz matryce banknotów 100 i 200 zł świadczą o tym, że grupa przygotowywała się do rozszerzenia działalności na masową skalę” – wskazują śledczy. Analiza sprzętu komputerowego potwierdziła, że to właśnie tam powstawały pliki graficzne odpowiadające banknotom, które pod koniec ubiegłego roku zaczęły pojawiać się w obiegu.

Narkotyki i pranie pieniędzy

Reklama

Śledztwo wykazało, że grupa nie ograniczała się jedynie do fałszerstw. We Wrocławiu zatrzymano wspólnika – obywatela Rosji z przeszłością w branży narkotykowej. W jego lokalu zabezpieczono prekursory niezbędne do produkcji metamfetaminy. W skład grupy wchodzili: fałszerz, odpowiedzialny za produkcję i przygotowanie matryc, wspólnik zajmujący się logistyką i zapleczem chemiczym oraz „słupy” - osoby zatrzymane w Katowicach i Poznaniu, które udostępniały swoje rachunki bankowe do prania brudnych pieniędzy.



 Łącznie zarzuty usłyszało 7 osób, z czego 5 odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował tymczasowe aresztowanie wobec 4 podejrzanych. Warto przypomnieć, że polskie prawo traktuje podrabianie pieniędzy wyjątkowo surowo. Jako zbrodnia przeciwko obrotowi pieniężnemu, czyn ten zagrożony jest karą nawet do 25 lat pozbawienia wolności. Policja zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Reklama

Źródło: CBZC

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama