Słoneczna pogoda i sucha nawierzchnia to dla wielu kierowców zgubna pokusa, by mocniej docisnąć pedał gazu. Przekonała się o tym 39-letnia mieszkanka Mińska Mazowieckiego, która pędząc przez nasz powiat, zupełnie zignorowała znaki drogowe. Licznik jej Skody pokazał ponad dwukrotność dozwolonej prędkości.
Do policyjnej interwencji doszło w poniedziałek w miejscowości Gromin. Funkcjonariusze pułtuskiej drogówki, prowadząc statyczny pomiar prędkości, namierzyli jadącą Skodę, której tempo zdecydowanie odbiegało od przepisowych standardów - kobieta pędziła 104 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje opgraniczenie do 50 km/h.
Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedziała 39-letnia kobieta, której pośpiech i brak rozsądku kosztowały bardzo wiele. Spotkanie z mundurowymi zakończyło się dlaniej zatrzymaniem prawa jazdy (uprawnienia odzyska najwcześniej za 3 miesiące), mandatem karnym w wysokości 1500 złotychoraz 13 punktami karnymi.
Komisarz Milena Kopczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku podkreśla, że dobre warunki atmosferyczne często usypiają czujność kierowców i prowokują do jazdy w stylu „pirata drogowego”. – Słoneczna pogoda, brak mrozów i sucha nawierzchnia nie są powodem do zwiększania prędkości. Ograniczenia obowiązują niezależnie od aury i mają jeden cel – zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu – przypomina kom. Kopczyńska.
Pułtuscy funkcjonariusze zapowiadają, że każda próba lekceważenia przepisów i stwarzania realnego zagrożenia na drogach powiatu będzie spotykała się z równie stanowczą reakcją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze