Rutynowa wizyta dzielnicowych, mająca na celu pomoc rodzinie dotkniętej przemocą, zakończyła się zatrzymaniem młodego mężczyzny. Zamiast spokoju, funkcjonariusze zastali narkotyki i falę wulgarnych wyzwisk. 25-latek usłyszał już zarzuty.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 17 marca 2026 roku. Dzielnicowi z gmin Obryte oraz Zatory wspólnie prowadzili czynności w ramach procedury Niebieskiej Karty. Ich celem była weryfikacja zgłoszenia dotyczącego przemocy domowej i zapewnienie bezpieczeństwa domownikom.
Gdy policjanci weszli do jednego z domów na terenie gminy Obryte, ich uwagę natychmiast przykuł młody mężczyzna. 25-latek zachowywał się nienaturalnie, był wyraźnie pobudzony i niespokojny. Doświadczenie funkcjonariuszy podpowiadało, że powód tego zdenerwowania może być głębszy niż tylko sama obecność mundurowych. W trakcie przeszukania policjanci ujawnili marihuanę oraz mefedron.
Znalezienie narkotyków wywołało u 25-latka wybuch agresji. Mężczyzna, zamiast stosować się do poleceń, zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy i obrażać interweniujących funkcjonariuszy. Mimo wielokrotnych pouczeń o konsekwencjach karnych za znieważenie funkcjonariusza publicznego, agresor nie zaprzestał wyzwisk, skutecznie utrudniając przeprowadzenie czynności służbowych.
Finał interwencji nastąpił w areszcie. Dzisiaj, 18 marca, mężczyzna stanął przed obliczem sprawiedliwości. Komisarz Milena Kopczyńska z KPP w Pułtusku poinformowała, że zatrzymany usłyszał dwa główne zarzuty: posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych oraz znieważenie funkcjonariuszy publicznych podczas pełnienia obowiązków służbowych.
Sprawa jest o tyle bulwersująca, że do incydentu doszło w trakcie procedury mającej chronić ofiary przemocy w rodzinie. Teraz o losie agresywnego mieszkańca gminy Obryte zadecyduje sąd.
Źródło: KPP w Pułtusku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze