Służby uderzyły w zorganizowaną grupę przestępczą, która uczyniła z darknetu swój główny kanał sprzedaży. Przestępcy oferowali niebezpieczne substancje w formie łakoci i e-papierosów. W ręce policji wpadło 10 osób, a zabezpieczony towar liczony jest w tysiącach sztuk.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, zakończyli wielomiesięczną operację wymierzoną w handel narkotykami nowej generacji. Rozbito grupę, która w latach 2021–2024 stworzyła ogólnopolską sieć produkcji i dystrybucji środków odurzających, wykorzystując do tego anonimowość sieci darknet.
Z ustaleń śledczych wyłania się obraz profesjonalnie zorganizowanego przedsiębiorstwa. Grupa działała według ścisłego podziału ról. Produkcja nie odbywała się w jednej hali, lecz w wielu rotacyjnie wynajmowanych mieszkaniach na terenie całego kraju. To tam znajdowały się linie technologiczne, służące do przygotowywania roztworów psychoaktywnych (THC i HHC), precyzyjnego napełniania waporyzatorów, nasączania wyrobów spożywczych – ciastek i batonów – substancjami odurzającymi.
Podczas skoordynowanych nalotów policjanci zabezpieczyli arsenał środków odurzających, który miał trafić na czarny rynek - 13 500 gotowych do sprzedaży waporyzatorów, 1 300 batonów z THC/HHC, 2 500 narkotycznych ciastek, znaczne ilości mefedronu, kokainy, marihuany oraz broni palnej bez zezwolenia.
Przestępcy dbali o to, by nie zostawiać śladów. Zamówienia przyjmowano przez zamknięte fora w darknecie, a płatności i wysyłka odbywały się za pośrednictwem paczkomatów. Ciekawostką jest sposób dostarczania towaru do punktów nadawczych – kurierzy poruszali się na szybkich hulajnogach elektrycznych, mając całkowicie zamaskowane twarze, co miało uniemożliwić ich identyfikację przez monitoring miejski.
W sprawie zatrzymano łącznie 10 osób. Prokuratura przedstawiła im zarzuty wytwarzania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz posiadania broni. Ośmiu podejrzanych trafiło do tymczasowego aresztu.
„Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że jedna z zatrzymanych osób, po opuszczeniu aresztu, po zaledwie kilku miesiącach wróciła do procederu i została ponownie ujęta na gorącym uczynku” – informują śledczy.
Policja oraz lekarze ostrzegają: forma podania narkotyku w słodyczach jest wyjątkowo zdradliwa. W przypadku ciastek czy waporyzatorów użytkownik ma znikomą kontrolę nad dawką substancji czynnej. Spożycie takich produktów może prowadzić do głębokich zaburzeń świadomości i psychoz, trwałych problemów z koncentracją i pamięcią, nagłego przedawkowania, które stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.
Śledztwo ma charakter rozwojowy. Służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań osób powiązanych z techniczną obsługą infrastruktury darknetowej grupy.
Źródło: CBŚP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze