Choroby serca pozostają najczęstszą przyczyną zgonów na świecie, ale to nie wyrok, podkreśla profesor John Deanfield, wybitny brytyjski kardiolog. "O zdrowie serca powinniśmy dbać tak, jak o swoją emeryturę" – mówi naukowiec, który całe życie poświęcił badaniom nad profilaktyką i leczeniem schorzeń układu krążenia. W Medonecie czytamy o czterech najważniejszych zmianach, które zdaniem profesora pomogą nam żyć dłużej i zdrowiej.
Chociaż medycyna daje dziś coraz większe możliwości – od nowoczesnych zabiegów po skuteczne leki – statystyki nie pozostawiają złudzeń: choroby serca i naczyń odpowiadają za niemal 30 proc. wszystkich zgonów oraz długotrwałą niepełnosprawność na całym świecie. Największy przełom? Profilaktyka. To ona daje szansę na długie życie bez poważnych powikłań.
– Gdy zaczynałem, wielu mężczyzn paliło nałogowo i zgłaszało się do lekarza dopiero po zawale – wspomina prof. Deanfield. – Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz częściej pacjenci mają cały zestaw schorzeń: cukrzycę typu 2, problemy z nerkami czy wątrobą, które współwystępują z chorobą serca. Każda z tych chorób jest groźna sama w sobie, ale razem znacznie zwiększają ryzyko powikłań.
Zmiany te mają związek z naszym stylem życia – dietą, aktywnością fizyczną, rosnącą otyłością. Geny odgrywają pewną rolę, ale – jak podkreśla kardiolog – pierwszy zawał rzadko jest dziełem przypadku. Aż 70–80 proc. przypadków można powiązać z czterema czynnikami, na które mamy realny wpływ: paleniem, wysokim cholesterolem, nadciśnieniem i cukrzycą.
Na łamach Medonetu czytamy o czterech głównuch błędach, które niszczą ludziom serce.
1. Nikotyna uszkadza ściany tętnic, wywołuje stan zapalny i sprzyja powstawaniu zakrzepów. Z czasem prowadzi to do powstania blaszek miażdżycowych, których pęknięcie może wywołać zawał lub udar. - Statystycznie palenie skraca życie średnio o 10 lat, ale duże badania populacyjne wykazały, że jeśli rzucimy palenie do czterdziestki, możemy odzyskać około 90 proc. tych utraconych lat – mówi profesor. Szkody zaczynają się jednak już od pierwszego papierosa.
– Większość palaczy chce zerwać z nałogiem, ale to trudne. Współczesne nikotynowe terapie zastępcze są skuteczniejsze niż kiedyś – mówi prof. Deanfield. – Warto poprosić o wsparcie lekarza rodzinnego.
2. Cholesterol jest niezbędny do życia, ale jego nadmiar odkłada się w tętnicach i prowadzi do miażdżycy – głównej przyczyny zawałów i udarów. Proces ten zaczyna się bezobjawowo na wiele lat przed pierwszymi symptomami. Kluczowe jest regularne badanie profilu lipidowego i utrzymywanie LDL na jak najniższym poziomie – obecnie zaleca się nawet 1,4 mmol/l u osób wysokiego ryzyka.
Coraz większą uwagę zwraca się także na lipoproteinę (a), której wysoki poziom – uwarunkowany genetycznie – dodatkowo zwiększa ryzyko. Choć nie ma jeszcze terapii celowanej na Lp(a), kluczowe jest ogólne obniżanie cholesterolu, często za pomocą leków – statyn lub nowszych preparatów, które można przyjmować nawet dwa razy w roku.
3. Nadciśnienie tętnicze nie daje objawów, ale odpowiada za ponad połowę udarów na świecie. Uszkadza naczynia serca, mózgu, nerek i potęguje szkodliwe skutki wysokiego cholesterolu. Warto znać swoje wartości i dążyć do ciśnienia skurczowego poniżej 140 mmHg, a najlepiej bliżej 120 mmHg.
Dieta bogata w sól i przetworzoną żywność, nadmiar alkoholu, nadwaga oraz brak ruchu podnoszą ciśnienie. Jeśli zmiana stylu życia nie wystarcza, skuteczne są nowoczesne leki, które – stosowane regularnie – pozwalają utrzymać optymalne wartości.
4. Otyłość, zwłaszcza brzuszna, to jeden z głównych czynników ryzyka cukrzycy typu 2, która dramatycznie zwiększa ryzyko chorób serca. Przewlekły nadmiar cukru we krwi uszkadza ściany tętnic i prowadzi do zawałów, udarów i chorób nerek.
Nowoczesne terapie, takie jak agoniści receptora GLP-1, pomagają nie tylko osobom z cukrzycą, ale także tym bez tej choroby – ograniczają powikłania sercowo-naczyniowe i wspierają trwałą utratę masy ciała. Coraz więcej badań sugeruje, że mogą też poprawiać wyniki leczenia innych schorzeń.
– Im wcześniej zaczniesz, tym większe korzyści osiągniesz. Niezależnie od tego, czy chodzi o rzucenie palenia, kontrolę cholesterolu lub ciśnienia, dbanie o wagę czy higienę jamy ustnej – podkreśla prof. Deanfield.
Więcej przeczytasz tutaj: https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-ukladu-krazenia/tak-dochodzi-do-zawalu-kardiolog-o-czterech-bledach-ktore-niszcza-nam-serce/z8vh0v1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze