Badacze po raz pierwszy przedstawili szczegółowy obraz tego, w jaki sposób glejak wielopostaciowy — uznawany za jeden z najbardziej agresywnych i opornych na leczenie nowotworów mózgu — stopniowo przejmuje kontrolę nad tkanką nerwową, tworząc w niej własne struktury. To przełomowe odkrycie może wskazać nowe możliwości walki z tym typem raka, pomagając zidentyfikować jego najsłabsze strony.
Zespół naukowców zademonstrował, jak glejak wielopostaciowy stopniowo podporządkowuje sobie mózg, wykorzystując zaawansowaną ultrasonografię do śledzenia tego procesu w czasie rzeczywistym u myszy laboratoryjnych. Wyniki tych obserwacji zostały opublikowane w czasopiśmie "iScience". Według portalu ScienceAlert, glejak zachowuje się w sposób przypominający osobę, która wprowadza się do nowego mieszkania i dostosowuje je do własnych potrzeb — nowotwór reorganizuje otoczenie, wypiera zdrowe komórki, przekształca układ naczyń krwionośnych oraz przejmuje funkcje kluczowe dla organizmu, aby zapewnić sobie przetrwanie.
Nowatorska technika obrazowania pozwoliła naukowcom śledzić rozwój guza w żywych, świadomych zwierzętach, co stanowi istotny postęp w dziedzinie badań nad nowotworami mózgu. Autorzy publikacji w "iScience" podkreślili: "Możliwość uchwycenia trójwymiarowego obrazu postępu guza w żywych, przytomnych zwierzętach to ogromny krok naprzód w badaniach neuroonkologicznych".
Glejak wielopostaciowy jest jednym z najbardziej śmiercionośnych nowotworów — szanse na przeżycie pięciu lat od diagnozy wynoszą jedynie od 5 do 7 procent. Tak niski wskaźnik przeżywalności wynika między innymi z tego, że guz ten potrafi przejąć kontrolę nad ważnymi funkcjami mózgu, ściśle integrując się z otaczającymi tkankami oraz naczyniami krwionośnymi, co znacząco utrudnia jego usunięcie i leczenie.
Zespół prowadzony przez inżyniera chemika Mikhaila Shapiro z California Institute of Technology opracował metodę, która łączy trzy różne techniki ultrasonografii, aby uzyskać kompleksowy obraz rozwoju glejaka. Jedna z nich umożliwiała wizualizację samego guza, druga pozwalała monitorować zmiany w objętości krwi związane z aktywnością mózgu, natomiast trzecia — wykorzystująca mikropęcherzyki wprowadzane do krwiobiegu — precyzyjnie odwzorowywała sieć naczyń krwionośnych w pobliżu nowotworu.
Aby odróżnić komórki nowotworowe od zdrowych, naukowcy zastosowali inżynierię genetyczną — do komórek glejaka wprowadzono bakteryjne geny, które sprawiły, że zaczęły one produkować mikroskopijne pęcherzyki gazu, doskonale widoczne podczas badania ultrasonograficznego. Po potwierdzeniu skuteczności tej metody w laboratorium, zmodyfikowane komórki zostały wszczepione do mózgów myszy. Przez jedenaście dni badacze obserwowali, jak guz rozrasta się i wypiera struktury odpowiedzialne między innymi za odbieranie bodźców wzrokowych.
W trakcie eksperymentu zaobserwowano, że glejak nie tylko wypycha zdrowe komórki, ale także przebudowuje sieć naczyń krwionośnych oraz wpływa na przepływ krwi w swoim otoczeniu. Ponadto, nowotwór wydaje się funkcjonować według własnego, niezależnego od reszty mózgu rytmu. Autorzy badania cytowani przez Medonet zaznaczają jednak, że obecnie trudno jednoznacznie interpretować te wyniki, ponieważ eksperyment przeprowadzono na trzech myszach, a zastosowany model nie odzwierciedla w pełni złożoności glejaka u ludzi. Głównym celem było sprawdzenie, czy nowa technika pozwala na szczegółowe monitorowanie zmian zachodzących w guzie u żywych, nieusypianych zwierząt — i to się udało.
W kolejnych etapach planowane są badania na większej liczbie zwierząt oraz z wykorzystaniem bardziej realistycznych modeli nowotworu. W przyszłości ta metoda może umożliwić nie tylko śledzenie rozwoju choroby, ale również obserwowanie, jak mózg i naczynia krwionośne reagują na różne formy terapii.
Naukowcy mają nadzieję, że dzięki tej technologii uda się w końcu zrozumieć, w jaki sposób glejak tworzy swoje "gniazdo" w mózgu i jak można je skutecznie zniszczyć. Jak podsumowuje ScienceAlert: "Naukowcy mają nadzieję, że obserwowanie glejaka budującego gniazdo pokaże im, jak je zniszczyć — gałązka po gałązce".
Więcej w informacji - tutaj
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze