Reklama

Historyczny cios w narkobiznes. Polska Policja i Europol rozbiły potężną sieć dystrybucji

To największa operacja w historii Unii Europejskiej wymierzona w producentów narkotyków syntetycznych. Skala jest porażająca: 9,3 tony gotowych narkotyków, 1000 ton prekursorów i 85 zatrzymanych w kilku krajach. Wszystko zaczęło się od śledztwa wrocławskich policjantów.

Choć kulminacja działań nastąpiła 16 stycznia 2026 roku, fundamenty pod ten sukces kładziono przez cztery lata. Sprawę zainicjowali w 2022 roku funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu. Ich żmudna praca operacyjna pozwoliła rozpracować międzynarodowy mechanizm, który pod przykrywką legalnych firm zalewał Europę chemią do produkcji MDMA, amfetaminy i katynonów.

Przestępcy stworzyli system, wykorzystując trzy legalnie zarejestrowane w Polsce firmy, importowali ogromne ilości prekursorów chemicznych z Chin i Indii. Substancje te są używane m.in. w przemyśle farmaceutycznym, ale skala importu wielokrotnie przewyższała potrzeby rynkowe. Podczas przepakowywania w Polsce chemikalia celowo opisywano błędnie, by bez przeszkód trafiały do nielegalnych laboratoriów w całej Europie Zachodniej. Towar trafiał do Belgii, Niemiec, Niderlandów i Czech, gdzie działały linie produkcyjne.

Działania prowadzone pod egidą Europolu od końca 2024 roku przyniosły efekty, jakich europejskie służby jeszcze nie widziały: zabezpieczone narkotyki: blisko 9,3 tony, 1000 ton prekursorów, z których można by wyprodukować ponad 300 ton gotowych narkotyków, zlikwidowano 24 linio produkcyjnych, zatrzymano ponad 85 osób w całej Europie, w tym liderów grup.

Ostatnia faza operacji (16 stycznia) wymagała zaangażowania blisko 400 funkcjonariuszy w samej Polsce. W akcję włączyły się elitarne jednostki, w tym kontrterroryści z BOA, CBZC oraz eksperci laboratoriów kryminalistycznych.

W Polsce zatrzymano 19 osób. Policjanci przejęli mienie o wartości co najmniej 10 milionów złotych, w tym luksusowe pojazdy i gotówkę. Równolegle uderzono za granicą: w Niemczech odkryto ogromną plantację konopi (2000 krzewów) i tysiące litrów toksycznych odpadów, a w Belgii – magazyny chemii i urządzenia do produkcji nielegalnych wyrobów tytoniowych.

Produkcja na taką skalę to nie tylko problem społeczny, ale i ekologiczny. Policjanci zwracają uwagę, że nielegalne laboratoria generowały tony toksycznych odpadów, które sprawcy wyrzucali w przypadkowych miejscach, trwale skażając środowisko naturalne.

Dzięki determinacji polskich śledczych i doskonałej współpracy z Niemcami, Holandią, Hiszpanią oraz Europolem, fundamenty europejskiego narkobiznesu zostały poważnie naruszone. Liderzy grup przebywają już w areszcie, a śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Krajową we Wrocławiu, wciąż ma charakter rozwojowy.

Źródło: KGP

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama