W tłusty czwartek trudno odmówić sobie tradycyjnych słodkości. Jeden pączek to od 300 do nawet 500 kcal, a faworek — 80-120 kcal. Jednak to nie tylko kalorie powinny być powodem do refleksji. Onet przypomina, że zarówno pączki, jak i faworki są smażone w głębokim tłuszczu i zawierają sporo cukru, co sprawia, że żołądek ma w tym dniu sporo pracy. To dlatego bardzo ważne jest, czym popijemy te słodkie kalorie.
Jak radzi lekarka Katarzyna Świątkowska, podczas tłustego czwartku warto zachować umiar nie tylko w ilości zjedzonych słodkości, ale i zwrócić uwagę na to, czym je popijamy.
Popij pączki herbatą
— Herbata — czarna, zielona lub oolong — to doskonały wybór. Zawarte w niej polifenole mogą ograniczać wchłanianie tłuszczów i cukrów do krwi, a tym samym zapobiegać odkładaniu się tkanki tłuszczowej — tłumaczy ekspertka.
Nie trzeba ograniczać się wyłącznie do zielonej herbaty, choć jest ona znana z właściwości wspierających odchudzanie. Równie dobrze sprawdzi się klasyczna czarna herbata. Co więcej, niektóre doniesienia sugerują, że skuteczniejsza w tym zakresie może być herbata czarna i oolong — czyli te, których liście zostały poddane fermentacji. Zielona herbata również wspiera metabolizm, ale poprzez inne mechanizmy.
Herbata złagodzi skutki słodkiego obżarstwa
Zdaniem Katarzyny Świątkowskiej, herbata pozytywnie wpływa na żołądek po spożyciu słodkości. — Nie sugeruję, by regularnie zajadać ociekające tłuszczem słodkości, licząc na zbawienny efekt herbaty. Ale tłusty czwartek jest tylko raz w roku. Herbata może zmniejszyć skutki pączkowego szaleństwa, któremu większość z nas (słusznie) ulegnie — podsumowuje lekarka.
Więcej przeczytasz TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze