Mieszkaniec Pułtuska uczynił sobie stałe źródło darmowych kosmetyków z jednej z lokalnych drogerii. 27-latek, który przez miesiące niepostrzeżenie wynosił drogie zapachy, wpadł na gorącym uczynku podczas kolejnej próby kradzieży. Łączna wartość strat, jakie spowodował, to ponad 3 tysiące złotych.
Wydawać by się mogło, że pojedynczy flakon perfum łatwo ukryć przed wzrokiem obsługi. Jednak systematyczne uszczuplanie asortymentu drogerii nie uszło uwadze personelu i systemów bezpieczeństwa. Kres „perfumeryjnej działalności” młodego pułtuszczanina położyła interwencja ochrony oraz szybka akcja dzielnicowych.
Do zatrzymania doszło we wtorek, 7 kwietnia. Mężczyzna, jak gdyby nigdy nic, zdjął z półki perfumy o wartości blisko 400 złotych i próbował opuścić sklep bez płacenia. Tym razem nie miał jednak szczęścia. – Całe zdarzenie zauważył pracownik ochrony. Zachowanie mężczyzny zostało również zarejestrowane przez kamery monitoringu. Mężczyzna został ujęty, nie krył zaskoczenia, ale do wszystkiego się przyznał – relacjonuje kom. Milena Kopczyńska z KPP w Pułtusku.
Policjanci ustalili, że wtorkowy incydent nie był jednorazowym wybrykiem. Analiza wcześniejszych zgłoszeń i nagrań wykazała, że 27-latek regularnie odwiedzał drogerię w ciągu ostatnich miesięcy. Jego metoda była zawsze taka sama – wybierał najdroższe flakony znanych marek. Suma skradzionych produktów uzbierała się do pokaźnej kwoty przekraczającej 3 tysiące złotych, co zmienia kwalifikację czynu z wykroczenia na przestępstwo.
Choć towar z ostatniej próby kradzieży wrócił w nienaruszonym stanie na półkę, 27-latek nie uniknie odpowiedzialności za całą serię kradzieży. Został przewieziony do pułtuskiej komendy, gdzie usłyszał zarzuty. Zgodnie z Kodeksem karnym, za kradzież mienia grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. O tym, czy miłośnik luksusowych zapachów trafi za kratki, zdecyduje wkrótce sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze