Reklama

Z ręką w… garnku pełnym wody. Pułtuski chaos informacyjny i marnotrawstwo na życzenie

Wtorek, 19 maja. Miała być powtórka z braku wody. Od 9:00 do 14:00 - brzmiały zapowiedzi Urzędu Miasta i PWiK. Zatem rano mobilizacja. Kąpanie, kawa, mycie na czas, aby każdy zdążył. Mieszkańcy nauczeni doświadczeniem wyciągnęli miski, wiadra, garnki, by zabezpieczyć zapasy wody i w kuchni, i łazience.

Punkt 9:00 wszystko gotowe było na zakręcenie kurków w domu przy Kotlarskiej (na wtorkowej liście wyłączeń wody znalazły się też Benedyktyńska, Konopnickiej, Rynek, Wspólna, Rybitew, Szkolna, Piotra Skargi, Aleja Polonii, Staszica, Świętojańska).

Wybiła 9:00, potem 10:00, 11:00, południe...14:00… a woda w kranach na Kotlarskiej, jak leciała, tak leci – pod pełnym ciśnieniem i bez najmniejszych zakłóceń.

Choć niektórzy Pułtuszczanie i Pułtuszczanki odetchnęli z ulgą, sytuacja pozostawia pytania do organizatorów prac.

Reklama

Czy PWiK zdołało przeprowadzić inwestycję metodą „bezodcięciową”, czy też plany nagle zmieniły się, o czym - taki mały szczegół - zapomniano poinformować mieszkańców?

Temat infrastruktury wodnej w mieście wywołuje spore emocje, a każda kolejna awaria czy planowane odcięcie dostaw tylko potęgują irytację mieszkańców. A przecież można temu zapobiec, można chociaż trochę uspokoić nastroje rzetelną informacją i reagowaniem na czas. Niestety nie trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z kryzysem zarządzania sytuacją kryzysową. Może zatem warto pomyśleć o błyskawicznym reagowaniu, o komunikacie na czas, o oświadczeniu, artykule, a może po prostu nagraniu zwykłym telefonem wideo z informacją dla mieszkańców? Przecież wiele tego typu filmików nagrywa się przy każdej nadarzającej się, niejednokrotnie mniej istotnej, jak brak wody w mieście, okazji…

Reklama

Wydawanie komunikatów powodujących wylewanie „na zapas” litrów wody, która teraz prawdopodobnie wyląduje w kanałach, to zwykłe marnotrawstwo – i to w czasie, gdy o oszczędzaniu zasobów mówi się na każdym kroku (nie tylko w Pułtusku). Jeśli na każdej z ulic ujętych na wtorkowej liście wyłączeń woda była, to ile łącznie litrów wylano na wspomniany „zapas”? Ile zapłacą za to mieszkańcy?

Dzisiejszy przypadek pokazuje nowy poziom absurdu - straszenie odcięciem wody, którego nie ma, i brak jakiejkolwiek korekty komunikatu. My, jak to dziennikarze, redaktorzy, zrobimy zatem korektę... korektę postrzegania mieszkańca przez decydentów.

Reklama

- Mieszkańcy to nie pionki, które można bezkarnie postawić w stan alarmu, sugerować zabezpieczanie zapasów, a potem zostawić bez słowa wyjaśnienia z pustą kieszenią i ręką w… garnku pełnym wody.

Parafrazując końcówkę komunikatu PWiK… „Za wszelkie niedogodności wynikające z powyższego artykułu, przepraszamy”…

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/05/2026 19:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości