Reklama

PIĄTKA NA… PIĄTKĘ! - Sprawdzamy, jak jedzą pułtuskie przedszkolaki!

​​​​​​​Postanowiliśmy zrobić mały rekonesans po kuchniach w państwowych przedszkolach. Chcieliśmy sprawdzić, jak placówki w naszym regionie przygotowują się do nowych wytycznych Ministerstwa Zdrowia dotyczących żywienia (wchodzą w życie 1 września 2026 r.). Czy wyprzedziły ministerialne rozporządzenie i wprowadziły zdrowe menu dużo wcześniej? Drugim już punktem naszej wędrówki po przedszkolnych kuchniach jest Przedszkole Miejskie nr 5 z Oddziałami Integracyjnymi w Pułtusku. - To dla nas nic strasznego! – mówi dyrektor przedszkola Katarzyna Przewłocka, na temat nowego rozporządzenia.

Czy to, co dzieci jedzą w przedszkolu, może wpłynąć na ich zdrowie w dorosłym życiu? Ministerstwo Zdrowia mówi: „tak” i od września 2026 roku wprowadza restrykcyjne standardy żywienia. W nich, m.in. mniej cukru i soli, więcej roślin strączkowych, zero przypadkowych produktów w menu, transparentność składu. Jak w praktyce będzie wyglądać wdrażanie „diety planetarnej” (tak nazywa się ta wprowadzana rozporządzeniem) w Przedszkolu Miejskim nr 5 z Oddziałami Integracyjnymi w Pułtusku rozmawiamy z dyrektor placówki Katarzyną Przewłocką.

Do przedszkola wpadliśmy w piątek. Trafiliśmy na śniadanie w grupie Szmaragdowej… Zdążyliśmy chwilkę porozmawiać o kulinarnych gustach z przedszkolakami, kiedy na salę wniesiono pachnące, gorące tosty… Zajęły miejsce na stolikach wśród kolorowych, świeżych marchewek, rzodkiewek, ogórków, pomidorków i miseczek ze zrobionym w przedszkolnej kuchni, ketchupem z cukinii i pomidorów.

Reklama

W pułtuskiej piątce” zmiany związane z wprowadzaniem nowego prawa będą jedynie kosmetyczne – zdrowe zasady wprowadzane są tu bowiem od lat.

Działa tu m.in. specjalna platforma, na której zamieszczane są jadłospisy. Wymienia się na niej także alergeny mogące wystąpić w poszczególnych posiłkach. Rodzice w każdej chwili mogą sprawdzić, co będą jeść ich dzieci.

- Jeśli chodzi o żywienie w przedszkolu a wymagania rozporządzenia, które wchodzi od 1 września, to tak naprawdę my nie będziemy mieli żadnych problemów, żeby sprostać tym wymaganiom, ponieważ większość już w naszym przedszkolu jest stosowana – mówi Katarzyna Przewłocka, dyrektor przedszkola po czym odnosi się do poszczególnych wymagań zapisanych w rozporządzeniu.

Reklama

Kiedy nowy akt prawny zwraca uwagę na to, by posiłki były przygotowywane z wykorzystaniem produktów z różnych grup (produkty zbożowe, ziemniaki, warzywa, mleko, mleczne napoje, itd.) dyrektor odpowiada - „My to wszystko już mamy!  To nie jest dla nas żadna nowość”.

Kiedy ministerstwo pisze o tym, że zupy i sosy muszą być przygotowywane z naturalnych składników, dyrektor mówi - „Oczywiście, że u nas tak jest! Nigdy nie było inaczej!”

Czytamy kolejny wymóg rozporządzenia - dwa razy w tygodniu zupy na wywarach warzywnych -  i dowiadujemy się, że w przedszkolu na takich wywarach gotuje się zawsze.

Reklama

Potrawy smażone? Zgodnie z nowymi wytycznymi, od poniedziałku do piątku mogą być nie mniej niż dwie. Jak to jest w „piątce”? 

- U nas w zasadzie się nie smaży, ponieważ mamy piec konwekcyjny, parowy.  Wszystko jest zdrowe - słyszymy.

Co z cukrem w daniach serwowanych dzieciom?

- Przy układaniu naszych jadłospisów wiem, że pani intendent zwraca na to uwagę. U nas nie podaje się dzieciom nawet kompotów z dodatkiem cukru. Podstawowym napojem do śniadania dla dzieci jest woda. Jest kakao, herbatka. Jeśli ktoś ani tego, ani tego nie toleruje, ma prawo wybrać sobie wodę. Przy obiedzie tak samo. Przede wszystkim woda, bo jest to podstawowy napój, który powinniśmy spożywać.

Reklama

Dyrektor przegląda kolejne zapisy rozporządzenia…

- Mamy tu wymienione dwie porcje mleka lub produktów mlecznych. Wystarczy tylko spojrzeć na nasz jadłospis, żeby zobaczyć, że wszystko jest jak najbardziej zachowane. Niektóre mogą być zastępowane w przypadku alergii. Mamy taki przypadek, że dziecku kupujemy konkretne mleko, z tego co pamiętam jest to mleko migdałowe, zamiast mleka zwykłego.

Kolejne wytyczne to „co najmniej dwie porcje z grupy mięso, ryby, jaja i orzechy” … - To wszystko u nas jest.  To dla nas żadna nowość - informuje dyrektor.

Reklama

- Czy w każdym posiłku są warzywa i owoce? - pytamy. - Są! – odpowiada szefowa przedszkola. - W każdym posiłku! Nawet ketchup, który dzisiaj dzieci jadły do śniadania, jest warzywny, z cukinii.

Czy smakuje?

- Tak! Dzieci już go znają. Początki nie były łatwe - wspomina dyrektor. - Ale dzieci już go znają. Wiedzą, że to przedszkolny ketchup i bardzo chętnie po niego sięgają.

Jak się okazuje z wprowadzaniem dzieciom kulinarnych „nowości” nie jest wcale tak łatwo…

-  Nowości się pojawiają. Ostatnio była na przykład potrawa przygotowana z buraka czerwonego. Nie bardzo to dzieciom pasowało… Bo po pierwsze kolor inny, konsystencja taka, jakiej jeszcze nie znają. Zatem jest to cały proces takiego treningu jedzenia.  Trzeba zacząć od oswajania, a dopiero potem małymi krokami do przodu, po troszku… - opowiada Katarzyna Przewłocka.

Reklama

Tak było z przygotowywaną w przedszkolnej kuchni zdrową wersją Nutelli.

-  Są tacy, którzy są już jej fanami, a są też dzieci, które jeszcze się do niej nie przekonały, bo jest jednak troszeczkę inna, ma inną konsystencję, inny smak, bo nie ma tyle cukru. Jest w niej awokado, kakao i banan. Dla nas dorosłych to jest pyszne! – opowiada p. Katarzyna.

Wracamy do rozporządzenia i stawianych w nim wymagań… „Co najmniej dwa razy w tygodniu, w ramach obiadu podawana potrawa przygotowana na bazie roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych” - brzmi jedno z nich. Jak przygotowuje się do niego przedszkole?

Reklama

 - Jak sobie popatrzymy na nasz jadłospis, to już widać, że takie obiady bezmięsne już zaczynają się pojawiać. Jest na przykład zupa fasolowa, kotlet z soczewicy. Więc to się dzieje! - mówi dyrektor.

Kolejny zapis - „co najmniej raz w tygodniu ryba”.

- U nas ryba jest najczęściej w piątki. Mamy kotlety z ryby. Zapiekanka rybna się nie przyjęła, bo też próbowaliśmy, ale dzieci niezbyt chętnie ją jadły. Była to ryba z warzywami. Uważam, że była bardzo dobra, natomiast dzieci nie chciały jej jeść.

Poza ciekawym i zdrowym menu Katarzyna Przewłocka zadbała o jeszcze jedną ważną rzecz - szkolenia pracowników.

Reklama

-  Jeszcze w maju panie z kuchni przejdą szkolenie, dedykowane specjalnie kucharzom, związane z dietą planetarną, bo tak ta nowa dieta się nazywa. W szkoleniu uczestniczyć będzie też, w trochę innym terminie, pani intendent, która układa jadłospisy we współpracy z kuchnią. Wszystko po to, by pracownicy mogli uzupełnić wiedzę, o te aktualne rzeczy. Bo może jest jeszcze coś, na co powinniśmy zwrócić uwagę.

Jakie kulinarne „nowości” przygotowuje „piątka” dla dzieci?

-  Z nowości jest własna pizza. Pojawiły się ciasta własnej roboty, ucierane, z owocami, z zachowaniem wskazanych w przepisach norm. Nowością w tym roku jest kotlet z soczewicy.

Reklama

- Smakują dzieciom takie kotlety? – pytamy.

– Pod warunkiem, że dzieci nie wiedzą, że to z soczewicy - śmieje się p. Katarzyna. -  Słyszała Pani dzisiaj, jakie według dzieci jest najlepsze danie w przedszkolu… kotlecik schabowy! Mają prawo wg rozporządzenia do dwóch porcji w ciągu tygodnia - dodała. - Jest mix warzyw. Trochę zmian jest w podwieczorkach.  Są galaretki. Może nie jest to nowość z tego roku, ale niedawno pojawił się sok pomarańczowo-marchewkowy a’la Kubuś, robiony na miejscu, gęstawy, pożywny.

Reklama

Warto pamiętać, że we wszystkich potrawach podawanych dzieciom muszą być zachowane normy wskazane w rozporządzeniu - jeśli chodzi o napoje norma wynosi 5 g cukru na 250 ml gotowego napoju.

Kupowane czekoladki, ciasteczka mają szansę zaistnieć w przedszkolu?

-  Absolutnie! Nie było, nie ma i nie będzie ich nigdy! To jest żywienie małych dzieci i naprawdę staramy się, jak tylko możemy.  Mamy świetnie wyposażoną kuchnię, nie spoczniemy na laurach, będziemy starać się o nowe sprzęty, bo bardzo dużo to zmieniło i ułatwiło. Zwracamy uwagę na żywienie.  Rozmawiamy o nim. Zastanawiamy się, czy jeszcze coś zmienić.  Ale analiza tego, co robimy i rozporządzenia uspokaja nas, że jesteśmy gotowi! – zapewnia dyrektor.

Warto zwrócić uwagę na to, że dzieci w przedszkolu numer 5 uczą się zdrowych zasad żywienia.

-  Rozmawia się z nimi. Organizowane są zajęcia, przychodzą dietetycy.  Są też realizowane projekty dotyczące zdrowego żywienia.  Są to zajęcia teoretyczne i praktyczne - opowiada K. Przewłocka. - Była u nas akcja w ramach innowacji pedagogicznej, która realizowana jest już kolejny rok - „Będę uczniem”, jest to takie przygotowanie dzieci do przejścia z przedszkola do pierwszej klasy. W ramach projektu nie tylko spotykają się z dyrektorami danych szkół, ale w mają zajęcia „śniadaniówka do szkoły”.  Z paniami same przygotowywały śniadaniówki.

Optymistyczne - „To dla nas nic strasznego!” - słyszymy w przedszkolu na zakończenie naszej rozmowy o nowym rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia.

 

Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia w pigułce:

Nowe zasady wprowadza od 1 września 2026 r. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach Dz.U. 2026 poz. 197.

Co zmienia się w stołówkach? Rozporządzenie wprowadza nowe wymagania dotyczące  komponowania jadłospisów w przedszkolach i szkołach - co najmniej raz w tygodniu posiłek obiadowy w pełni roślinny na bazie nasion roślin strączkowych, preferencja w podawaniu wody w żywieniu zbiorowym, wymóg co najmniej dwa razy w tygodniu przygotowywania zup na wywarach warzywnych, zmniejszenie ilości cukru dodanego do przygotowywanych napojów w stołówkach, zwrócenie uwagi na produkty sezonowe i lokalne, możliwość zamiany produktów mlecznych ich roślinnymi odpowiednikami, podkreślenie roli produktów zbożowych pełnoziarnistych. Wprowadzono obowiązek zapewnienia dzieciom na dietach roślinnych alternatywnej potrawy roślinnej bez dodatku produktów odzwierzęcych, w dni, w których serwowane są posiłki mięsne i rybne.

Cel zmian?  Poprawa zdrowia najmłodszych. Statystyki od lat alarmują o rosnącej liczbie dzieci z nadwagą i otyłością. Zdaniem ekspertów odpowiednie nawyki żywieniowe kształtowane w przedszkolu i szkole mogą w przyszłości ograniczyć ryzyko chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy choroby serca.

 

Czy wszystkie przedszkola w Pułtusku są gotowe na żywieniową rewolucję? W kolejnych odsłonach naszego cyklu zajrzymy do następnych placówek i sprawdzimy, jak wygląda ich codzienne menu.

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości