Reklama

Ten nawyk to plasterek dla serca

W ostatnich latach coraz więcej osób zwraca uwagę na liczbę wykonywanych każdego dnia kroków, jednak według specjalistów nie jest to jedyny czynnik mający znaczenie dla zdrowia serca. Kardiolog prof. dr hab. n. med. Łukasz Kołtowski wyjaśnia, dlaczego tempo marszu odgrywa kluczową rolę i jakie korzyści przynosi organizmowi odpowiednio prowadzona aktywność fizyczna. 

Wielu ludzi przywiązuje dużą wagę do codziennego liczenia kroków, jednak jak podkreśla prof. Łukasz Kołtowski, nie sam wynik na liczniku jest najważniejszy dla kondycji układu sercowo-naczyniowego. Ekspert zwraca uwagę, że zbyt wolny chód nie powoduje wystarczającego pobudzenia pracy serca, przez co krążenie nie zostaje odpowiednio aktywowane i ciało nie wykorzystuje w pełni potencjału płynącego z ruchu.

- Jeśli ktoś porusza się bardzo wolno, "włócząc noga za nogą", serce nie przyspiesza dostatecznie, w związku z czym układ krążenia nie jest stymulowany na tyle, by organizm czerpał pełnię korzyści związanych z ruchem - mówi profesor. 

Reklama

Według kardiologa, kluczowe jest nie tylko to, ile kroków wykonujemy, ale przede wszystkim w jakim tempie się poruszamy. Zaznacza, że energiczny marsz jest najbardziej zalecaną formą ruchu, a nordic walking stanowi doskonałą alternatywę, ponieważ aktywizuje całe ciało, nie ograniczając się wyłącznie do pracy nóg. Profesor podkreśla, że nie istnieje jedna uniwersalna prędkość ani optymalna liczba kroków na minutę, która byłaby odpowiednia dla wszystkich. Najważniejsze jest, by podczas spaceru wyraźnie odczuwać wzmożoną pracę organizmu, przyspieszenie tętna oraz oddechu.

- Tempo chodzenia również ma znaczenie. Jeśli ktoś porusza się bardzo wolno, "włócząc noga za nogą", serce nie przyspiesza dostatecznie, w związku z czym układ krążenia nie jest stymulowany na tyle, by organizm czerpał pełnię korzyści związanych z ruchem. Nie dochodzi wtedy do tego intensywniejszego "przepłukania" tkanek i naczyń - komentuje. - Dlatego pacjentom zalecamy przede wszystkim energiczny marsz. Bardzo dobrą formą aktywności jest również nordic walking, ponieważ angażuje nie tylko nogi, ale praktycznie całe ciało. Trudno wskazać jedną idealną prędkość czy liczbę kroków na minutę. Nie chodzi przecież o liczenie każdego kroku. Najważniejsze jest, aby tempo było na tyle żwawe, by wyraźnie poczuć pracę organizmu i lekkie przyspieszenie oddechu oraz tętna - dodaje. 

Reklama

Nie jest konieczne, aby przez cały dzień utrzymywać szybkie tempo marszu. Profesor Kołtowski zaznacza, że najważniejsze są momenty intensywniejszego ruchu w ciągu dnia, ponieważ to one mają największy wpływ na zdrowie. Okresy wzmożonej aktywności przynoszą bowiem najwięcej korzyści dla układu krążenia. 

Specjalista zwraca również uwagę, że szybki marsz może być równie korzystny jak bieganie, a niekiedy nawet lepszy dla wielu osób.

- Co ciekawe, szybszy marsz nie zawsze musi ustępować bieganiu. Wbrew powszechnej opinii nie jestem przekonany, że dla większości osób bieg będzie automatycznie lepszym wyborem. Podczas intensywnego wysiłku organizm przechodzi w wyższe strefy tętna i zaczyna w większym stopniu korzystać z glukozy jako źródła energii. Zapasy glikogenu, czyli cukru zmagazynowanego w mięśniach i wątrobie, szybko się wtedy zmniejszają, pojawia się silniejszy głód i często naturalną reakcją staje się chęć szybkiego uzupełnienia kalorii. Nierzadko taki bieg kończy się później biegiem do lodówki - podsumowuje. 

Reklama

W przypadku spaceru, według profesora, organizm reaguje w odmienny sposób. Po dłuższym marszu zwykle odczuwamy przyjemne zmęczenie, nie pojawia się natomiast potrzeba natychmiastowego uzupełniania kalorii. Ciało korzysta z własnych rezerw energetycznych, a regularność tej formy ruchu sprawia, że łatwiej ją wprowadzić do codziennego życia. To właśnie powtarzalność umiarkowanego wysiłku, a nie sporadyczne, bardzo intensywne treningi, przynosi najlepsze efekty zdrowotne. 

Profesor Kołtowski podkreśla, że dla większości osób najważniejsze jest włączenie do codziennego planu systematycznego, energicznego ruchu, który nie obciąża nadmiernie organizmu. Taka forma aktywności jest łatwiejsza do utrzymania przez długi czas i właśnie dzięki temu przynosi znaczące korzyści dla zdrowia. 

Reklama

Spacerowanie wpływa korzystnie na wiele aspektów funkcjonowania organizmu, w tym na układ sercowo-naczyniowy oraz oddechowy.

- Regularny ruch działa w pewnym sensie jak gruntowne przewietrzenie organizmu. Gdy zaczynamy chodzić, serce przyspiesza, a krew sprawniej dociera do wszystkich tkanek. Dostarcza tlen i składniki odżywcze, jednocześnie pomagając usuwać produkty przemiany materii. To trochę tak, jak otwarcie okien w dusznym pomieszczeniu i wpuszczenie do niego świeżego powietrza - opisuje profesor. 

Reklama

Dzięki przyspieszonemu krążeniu, śródbłonek naczyń krwionośnych zostaje pobudzony, co prowadzi do ich rozszerzenia, zwiększenia elastyczności i poprawy funkcjonowania. W efekcie zmniejsza się ryzyko odkładania się złogów cholesterolu, które mogą prowadzić do powstawania blaszek miażdżycowych.

- To właśnie dlatego aktywność fizyczna odgrywa tak ważną rolę w profilaktyce miażdżycy. Jeśli blaszki miażdżycowe nie narastają, maleje ryzyko zwężenia tętnic, a tym samym groźnych powikłań, takich jak zawał serca czy udar mózgu. Ruch działa więc ochronnie na cały układ sercowo-naczyniowy. Korzysta również układ oddechowy. Podczas wysiłku płuca angażują więcej pęcherzyków płucnych, są lepiej wentylowane i efektywniej wymieniają gazy. To pomaga ograniczać ryzyko infekcji oraz stanów zapalnych - przekazuje w rozmowie z Medonetem. 

Reklama

Nie można pominąć pozytywnego wpływu ruchu na przemianę materii. Sprawniejsze krążenie wspomaga eliminację szkodliwych produktów metabolicznych i ogranicza przewlekłe stany zapalne, które uznaje się za jeden z czynników sprzyjających rozwojowi wielu chorób, w tym nowotworów. Substancje te są szybciej transportowane do wątroby, gdzie zostają zneutralizowane i wydalone z organizmu. 

Aktywność fizyczna korzystnie oddziałuje również na metabolizm węglowodanów. Mięśnie stają się bardziej podatne na działanie insuliny, co ułatwia im pobieranie glukozy z krwi. Przy dłuższym wysiłku, takim jak spacer, organizm zaczyna wykorzystywać także zapasy tłuszczu, co prowadzi do redukcji tkanki tłuszczowej, będącej źródłem substancji podtrzymujących stan zapalny. 

Reklama

- Dlatego korzyści z chodzenia dotyczą wielu układów jednocześnie. Aktywność fizyczna wspiera serce i naczynia krwionośne, poprawia pracę płuc, reguluje metabolizm i pomaga ograniczać procesy zapalne. To właśnie ten wielokierunkowy wpływ sprawia, że regularny ruch pozostaje jednym z najlepiej udokumentowanych sposobów dbania o zdrowie - podsumowuje prof. Łukasz Kołtowski. 

Prof. dr hab. n. med. Łukasz Kołtowski jest pracownikiem Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM). Posiada również tytuł FESC (Fellow of the European Society of Cardiology), który przyznawany jest wybitnym specjalistom za znaczące osiągnięcia naukowe i badawcze oraz wkład w rozwój leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Został także laureatem prestiżowej nagrody Innovator under 35 przyznawanej przez MIT Technology Review. 

Reklama

Cały tekst Medonetu - tutaj

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo pultusk24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości