Pamiętacie? Dziś Dzień Szefa. Czas uśmiechnąć się szeroko i najpiękniej, a później zanucić pod drzwiami jego/ jej gabinetu klasyczne „Łubudubu, łubudubu, niech żyje nam prezes naszego klubu!”
Mieliście okazję szefowania „spróbować”? Jeśli tak, wiecie, że nie jest to taka łatwa i przyjemna fucha, jak mogłoby się wydawać. To gaszenie pożarów, branie spraw na swoje barki i spinanie wszystkiego w całość, żeby firma działała, jak trzeba.
Fajny szef to prawdziwy skarb. Taki, z którym można normalnie pogadać, bez stresu. Taki, który słucha zespołu, nie zgrywa alfy i omegi, a jak pojawia się jakiś problem, to po prostu mówi: „Słuchajcie, pomyślmy razem, jak go rozwiązać”. I ufa swoim ludziom, że dadzą radę.
Z okazji dzisiejszego święta, wszystkim szefom, sobie samym szefom, kierownikom i prezesom życzymy po prostu dużo luzu, jak najmniej stresów, anielskiej cierpliwości, więcej snu, odpoczynku i kawy, którą uda się wypić, jak jest jeszcze gorąca.
Wszystkiego najlepszego!
I… Łubudubu ! :)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze